Czwartek, 15 października, godzina 10. W Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczyna się jeden z największych procesów korupcyjnych ostatnich lat, dotyczący afery Collegium Humanum. Na ławie oskarżonych zasiądzie 29 osób, w tym prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, politycy, rektorzy, profesorowie oraz byli komendanci Państwowej Straży Pożarnej.
Według ustaleń śledczych niepubliczna uczelnia Collegium Humanum wystawiała fałszywe świadectwa ukończenia studiów MBA, a także licencjackich i magisterskich. Jak relacjonuje Business Insider, dyplomy te zdobyło lub kupiło wiele osób ze świata polityki.
Zarzuty: korupcja, fałszerstwa i pranie pieniędzy
Akt oskarżenia, liczący 623 strony, trafił do sądu jesienią ubiegłego roku. Śląski wydział Prokuratury Krajowej przedstawił oskarżonym 67 zarzutów, przede wszystkim o charakterze korupcyjnym oraz związanych z poświadczeniem nieprawdy w dokumentacji potwierdzającej przebieg studiów. Zarzuty obejmują także oszustwa i pranie brudnych pieniędzy.
Sprawa trafiła początkowo do sądu w Katowicach, jednak w styczniu katowicki sąd apelacyjny przekazał ją do Warszawy. Sędziowie uzasadniali decyzję tym, że z 76 świadków aż 32 mieszka w Warszawie, a w województwie śląskim jedynie kilku.
Według prokuratury były rektor Collegium Humanum Paweł Cz. wraz z innymi osobami wielokrotnie przyjmował korzyści majątkowe i osobiste w zamian za wystawianie dokumentów poświadczających nieprawdę. Fikcyjne studia i nierzetelne świadectwa były możliwe dzięki współudziałowi pracowników uczelni oraz osób pełniących funkcje publiczne w instytucjach państwowych i samorządowych.
Sutryk: cztery zarzuty i 75 tysięcy łapówki
Prezydentowi Wrocławia Jackowi Sutrykowi śledczy zarzucają cztery przestępstwa. Chodzi o wręczenie łapówki o wartości 75 tysięcy złotych byłemu rektorowi Pawłowi Cz. oraz trzy zarzuty oszustwa związanego z wyłudzaniem pieniędzy z rad nadzorczych spółek samorządowych. Sutryk miał również otrzymać sfałszowany dyplom MBA bez uczęszczania na zajęcia i zdawania jakichkolwiek egzaminów.
Jacek Sutryk nie przyznaje się do winy.
Ja się czuję ofiarą, myślę, że tak jak i wiele innych osób. Żadnych norm w tym zakresie nie złamałem i będę chciał to wszystko kiedyś udowodnić przed sądem, bo wiele osób w tej sprawie zapomina, że to sądy powszechne w kraju są od ferowania wyroków. Ja rozumiem chęć ferowania takich wyroków publicznych czy politycznych, natomiast trzeba poczekać na te ostateczne rozstrzygnięcia
te słowa prezydent Wrocławia wypowiedział w kwietniu ubiegłego roku na antenie Radia Wrocław.
Dyplom bez nauki, awans w spółkach Skarbu Państwa
Według prokuratury Collegium Humanum oferowało szybkie kursy MBA i inne programy ułatwiające zdobywanie dyplomów, często wykorzystywanych do awansu w strukturach spółek Skarbu Państwa. Część świadectw wystawiano bez odpowiedniego procesu edukacyjnego, a ich wiarygodność miały rzekomo zapewniać współpracujące uczelnie zagraniczne, które w rzeczywistości nie miały do tego uprawnień.
To obraz, który powinien niepokoić każdego, komu leży na sercu rzetelność polskiej edukacji i uczciwość życia publicznego. Kiedy dyplom staje się towarem kupowanym przez ludzi sprawujących władzę i zarządzających publicznym mieniem, RUNDA szkodzi zaufaniu obywateli do państwa. Proces w Warszawie będzie okazją, by sprawdzić, ile w tej sprawie jest prawdy, a ile politycznej teatralności.
Pierwszy wyrok już zapadł
24 września Sąd Okręgowy w Warszawie wydał pierwszy wyrok w związku z aferą Collegium Humanum. Skazano sześć osób: Martę G., Izabelę B., Marka G., Rafała K., Waldemara U. i Marka W. Wszyscy przyznali się do winy.
Wśród skazanych znaleźli się byli rektorzy i prorektorzy niepublicznych szkół wyższych. Prokuratura zarzuciła im wręczanie korzyści majątkowych, w tym znacznej wartości, osobom pełniącym funkcje publiczne w Polskiej Komisji Akredytacyjnej. W zamian mieli uzyskiwać pozytywne decyzje i działania na korzyść zarządzanych przez siebie uczelni.
881 zarzutów wobec 97 osób
Na początku października Prokuratura Krajowa poinformowała, że we wszystkich wątkach śledztwa prokurator przedstawił ponad 881 zarzutów 97 podejrzanym. Akty oskarżenia skierowano wobec 55 osób, a sześć zostało skazanych nieprawomocnym wyrokiem.
Skala afery jest ogromna i świadczy o tym, jak głęboko zepsucie wdarło się do świata akademickiego oraz struktur władzy samorządowej i państwowej. Zdaniem komentatorów, na co zwraca uwagę Wrocławskie Fakty, proces Jacka Sutryka jest wielkim kosztem dla Wrocławia, niezależnie od ostatecznego wyroku.
Czego można się spodziewać po procesie?
Ile osób odpowie przed sądem w Warszawie?
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie odpowie 29 osób, w tym prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, politycy, rektorzy wyższych uczelni, profesorowie, wykładowcy oraz byli komendanci Państwowej Straży Pożarnej.
Jakie zarzuty postawił prokuratura?
Zarzuty obejmują 67 przestępstw, przede wszystkim korupcyjnych oraz związanych z poświadczeniami nieprawdy w dokumentacji studiów, a także oszustwa i pranie brudnych pieniędzy.
Czy zapadły już wyroki?
Tak. 24 września Sąd Okręgowy w Warszawie skazał nieprawomocnym wyrokiem sześć osób, w tym byłych rektorów i prorektorów niepublicznych szkół wyższych. Wszyscy przyznali się do winy.
Kiedy ruszy proces?
Pierwsza rozprawa odbędzie się w czwartek 15 października o godz. 10 w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
