Stała baza USA w Polsce coraz bliżej. Amerykanie oglądali już lokalizacje na Mazurach
Stała baza wojsk amerykańskich w Polsce nabiera realnych kształtów. Jak ustalił Onet, amerykańscy wojskowi przeprowadzili już rekonesans potencjalnych lokalizacji, w których mogliby stacjonować żołnierze USA. Choć początkowo wskazywano zachodnie województwa, w grę wchodzą również miejsca na Mazurach, bliżej granicy z Rosją. To byłby silny sygnał odstraszania i realne wzmocnienie wschodniej flanki NATO.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w mediach społecznościowych poinformował o „znacznych postępach” w sprawie ustanowienia bazy Armii USA w Polsce. Jak dodał, jeśli projekt zostanie sfinalizowany, lokalizacja bazy zostanie wkrótce ogłoszona. To pierwszy od wielu miesięcy tak wyraźny sygnał polityczny płynący z Białego Domu.
Pentagon analizuje warianty redukcji wojsk w Europie
Jak podają amerykańskie media, m.in. NBC News, raport gen. Alexusa Grynkewicha, dowódcy Sił Zbrojnych USA w Europie, zawiera kilka wariantów redukcji amerykańskiej obecności wojskowej na Starym Kontynencie. Jeden z nich zakłada wycofanie około 25 tys. z 80 tys. żołnierzy, a najbardziej radykalny scenariusz przewiduje zmniejszenie liczebności wojsk USA w Europie nawet o 40 tys. żołnierzy.
Najwięcej amerykańskich wojsk miałoby zostać wycofanych z Niemiec, Włoch i Hiszpanii. Niewykluczone, że część żołnierzy oraz sprzętu z Europy Zachodniej zostałaby przeniesiona do państw NATO położonych na wschodniej flance Sojuszu, w tym do Polski.
„Trudno dziś jednoznacznie ocenić, na ile jest to realny scenariusz. Ale stała obecność wojsk USA w naszym kraju jest naprawdę możliwa. Teraz trzeba kuć żelazo, póki gorące” – mówi Onetowi wysoki rangą oficer służący z Amerykanami w strukturach NATO.
Gdzie mogłaby powstać baza? Opcji jest więcej niż się wydawało
Jak ujawnia jeden z generałów związanych z Ministerstwem Obrony Narodowej, kilka tygodni temu amerykańscy wojskowi przeprowadzili rekonesans potencjalnych lokalizacji przyszłej bazy w Polsce.
„Analizowane są różne warianty lokalizacyjne, zarówno we wschodniej, jak i zachodniej części kraju. Dużo zależy od tego, jaki byłby to typ jednostki. Jeśli mówimy o ciężkiej brygadzie pancernej czy dużych pododdziałach wojsk pancernych, naturalnymi miejscami stacjonowania są istniejące ośrodki szkoleniowe i garnizony na zachodzie Polski, np. Świętoszów. Rozmowy obejmują jednak również lokalizacje na Mazurach, bliżej granicy z Rosją” – zdradza generał.
Z polskiego punktu widzenia preferowana byłaby lokalizacja na wschodzie kraju. „Decyzja należy jednak do naszych sojuszników. Natomiast jeżeli obecność wojskowa USA ma stać się trwałym elementem odstraszania i wzmacniania wschodniej flanki NATO, konieczne będą poważne negocjacje polityczne i wojskowe, które przekonają Amerykanów do takiego rozwiązania” – podkreśla wojskowy.
Od wstrzymanej rotacji do rozmów o stałej obecności
Jeszcze wiosną administracja USA niespodziewanie zatrzymała proces rotacji amerykańskiej brygady pancernej do Polski. W Warszawie odebrano to jako sygnał ostrzegawczy. Rozpoczęła się intensywna ofensywa dyplomatyczna, w którą zaangażowali się przedstawiciele MON, MSZ i Kancelarii Premiera.
Początkowo celem polskich władz było jedynie przywrócenie rotacyjnej obecności wojsk amerykańskich. Z czasem jednak rozmowy zaczęły ewoluować. Coraz częściej pojawiały się nieoficjalne sygnały dotyczące możliwości utworzenia stałej infrastruktury wojskowej USA w Polsce.
„Amerykanie reorganizują swoje siły nie tylko po to, by ograniczać koszty i skłonić Europę do większych wydatków na obronność. Chcą również budować nowe zdolności wojskowe. Tego nie osiągną, utrzymując rozbudowaną obecność wyłącznie w starych bazach na Zachodzie Europy, które momentami bardziej przypominają ośrodki wypoczynkowe niż struktury wojskowe” – mówi wysoki rangą oficer wojsk lądowych.
Od 2017 r. Polska gości tysiące amerykańskich żołnierzy, jednak większość z nich trafia tu w ramach rotacyjnych misji. Stała baza oznaczałaby zupełnie inny status prawny, większą przewidywalność oraz wieloletnie inwestycje infrastrukturalne.
Dlaczego wpis Trumpa ma znaczenie?
Rozmówcy Onetu związani z wojskiem podkreślają, że wpis amerykańskiego prezydenta nie powinien być traktowany jako formalna decyzja. W amerykańskim systemie bezpieczeństwa tego typu przedsięwzięcia wymagają uzgodnień pomiędzy Białym Domem, Pentagonem, Kongresem i najwyższymi dowództwami wojskowymi.
Jednocześnie trudno lekceważyć wagę publicznej deklaracji prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jeśli Donald Trump zdecydował się poinformować o postępach w sprawie bazy, oznacza to, że projekt jest realnie analizowany przez administrację USA. Dla wojskowych i urzędników Pentagonu jest to również czytelny sygnał polityczny wskazujący kierunek dalszych działań.
Według medialnych doniesień ostateczna rekomendacja dotycząca amerykańskiej obecności wojskowej w Europie ma trafić na biurko sekretarza obrony Pete'a Hegsetha do 6 listopada. Zdaniem rozmówców właśnie po tym terminie mogą zapaść także rozstrzygnięcia dotyczące stałej bazy w Polsce.
„Wtedy cały proces może już ruszyć bardzo szybko. Mam wrażenie, że naprawdę zbliżamy się do momentu rozstrzygnięcia. Jeśli prezydent Donald Trump i Kongres dadzą polityczne zielone światło, realizacja projektu może rozpocząć się już na początku przyszłego roku” – dodaje wojskowy.
Nieprzypadkowo większość najważniejszych rozmów prowadzonych w ostatnich tygodniach z udziałem wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, wiceministra obrony Pawła Zalewskiego i przedstawicieli Kancelarii Prezydenta dotyczyła właśnie tego tematu.
Kiedy zapadnie decyzja w sprawie bazy USA w Polsce?
Wszystko wskazuje na to, że kluczowe rozstrzygnięcia mogą zapaść jeszcze w tym roku. Pentagon ma zdecydować, który wariant obecności wojskowej w Europie zostanie przyjęty. Wiele będzie zależało od tego, jaka jednostka miałaby zostać ulokowana w Polsce.
„Czy byłaby to ciężka brygada pancerna, lekka brygada piechoty czy jednostka lotnicza. W każdym z tych wariantów mówimy o bardzo poważnym przedsięwzięciu wymagającym dużych nakładów finansowych oraz przygotowania odpowiedniej infrastruktury” – zaznacza wojskowy.
Polska delegacja liczy, że po rozmowach w Waszyngtonie wróci z bardziej precyzyjną wiedzą na temat charakteru, skali i lokalizacji ewentualnej bazy. Wciąż pozostaje wiele kwestii wymagających uzgodnienia: od rodzaju jednostki, przez finansowanie inwestycji, aż po podział odpowiedzialności za funkcjonowanie przyszłej infrastruktury między Warszawą i Waszyngtonem.
Czy stała baza USA w Polsce to realny scenariusz?
Tak, według rozmówców Onetu związanych z wojskiem i MON stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce jest całkiem realnym scenariuszem. Wszystko zależy jednak od ostatecznej decyzji politycznej ze strony Stanów Zjednoczonych.
Gdzie mogłaby powstać amerykańska baza w Polsce?
Analizowane są różne warianty lokalizacyjne. Naturalnymi miejscami stacjonowania ciężkiej brygady pancernej byłyby istniejące ośrodki szkoleniowe na zachodzie Polski, np. Świętoszów. Rozmowy obejmują jednak również lokalizacje na Mazurach, bliżej granicy z Rosją. Polska preferuje lokalizację na wschodzie kraju.
Kiedy zapadnie decyzja w sprawie bazy USA w Polsce?
Ostateczna rekomendacja dotycząca amerykańskiej obecności wojskowej w Europie ma trafić do sekretarza obrony Pete'a Hegsetha do 6 listopada. Po tym terminie mogą zapaść rozstrzygnięcia dotyczące stałej bazy w Polsce. Realizacja projektu mogłaby rozpocząć się na początku przyszłego roku.