Budżet 2027: Rząd ryzykuje miliardy, prezydent może zawetować kluczowe ustawy
Rada Ministrów przyjęła we wtorek ostateczny projekt ustawy budżetowej na rok 2027. Dokument trafi teraz pod obrady Sejmu. Ministerstwo Finansów zakłada, że dochody państwa wyniosą w przyszłym roku 696,4 mld złotych, jednak eksperci ostrzegają, że część założeń może się nie spełnić. Największym zagrożeniem dla stabilności finansów publicznych jest konflikt między rządem a prezydentem, który już kosztował budżet miliardy złotych.
Dlaczego budżet na 2027 rok budzi tak duże kontrowersje?
Ekonomiści zwracają uwagę, że Ministerstwo Finansów w znacznie większym stopniu niż dotychczas oparło planowane dochody na przepisach, które jeszcze nie obowiązują. Część z tych rozwiązań może zostać zablokowana przez prezydenta Karola Nawrockiego, który już wcześniej wetował lub kierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawy podatkowe.
Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, w rozmowie z money.pl podkreśla, że budżet państwa powinien być podsumowaniem wcześniejszych ustaleń dotyczących obciążeń dla poszczególnych grup społecznych. Tym razem tak nie jest.
Nad projektem będzie teraz pracować parlament, a my na dobrą sprawę aż do późnej jesieni nie będziemy mieć pewności, co się w nim ostatecznie znajdzie.
Ryzyko legislacyjne: 15,2 mld złotych zagrożonych
Rada Fiskalna w opinii do projektu budżetu opublikowanej w połowie września oszacowała, że tak zwane ryzyko legislacyjne w przyszłym roku wyniesie 15,2 mld złotych. Oznacza to ubytek dochodów spowodowany nieuchwaleniem, zawetowaniem lub opóźnieniem wejścia w życie rozwiązań uwzględnionych w projekcie.
Na liście zagrożonych pozycji znajdują się między innymi:
- Pakiet zmian w podatkach PIT, CIT i ryczałcie zapowiedziany w sierpniu
- Podwyższenie podatku CIT dla branży energetycznej
- Zmiany w stawkach akcyzy na alkohol
- Podwyższenie podatku VAT na wybrane napoje bezalkoholowe
- Dochody z projektowanego podatku cyfrowego
Prezydent Nawrocki kontra rząd: konflikt kosztuje miliardy
Obawy ekonomistów nie są bezpodstawne. Z ustaleń money.pl wynika, że w ciągu pierwszego roku kadencji decyzje prezydenta Karola Nawrockiego spowodowały ubytek w dochodach państwa na poziomie od 7 do ponad 8 mld złotych. Wyliczenia te potwierdziło oficjalnie Ministerstwo Finansów.
Niemal każda z proponowanych przez rząd zmian podatkowych spotkała się albo z chłodnym przyjęciem w Pałacu Prezydenckim, albo wprost z wetem lub skierowaniem ustaw do Trybunału Konstytucyjnego.
Konflikt na linii rząd-prezydent zwrócił również uwagę międzynarodowych instytucji. Agencja ratingowa Moody's w uzasadnieniu decyzji o obniżeniu oceny wiarygodności kredytowej Polski wskazała wprost na utrzymujący się spór polityczny, który ogranicza możliwość uporządkowania finansów publicznych przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
Eksperci: Polskę czeka zderzenie ze ścianą
Piotr Soroczyński zauważa, że w idealnym świecie rząd zorganizowałby spotkanie wszystkich sił politycznych z jasnym przekazem: sytuacja budżetowa jest trudna i każdy musi trochę odpuścić. Zamiast tego proponuje się korzystne zmiany w PIT kosztem dużych obciążeń dla przedsiębiorców.
Taki brak równowagi powoduje, że najbardziej poszkodowana grupa obywateli szybko znajduje obrońców, na przykład w postaci pana prezydenta, przez co trudno wyjść z politycznego klinczu.
Ekonomista ostrzega, że problem nie dotyczy wyłącznie przyszłego roku. Polska klasa polityczna musi przygotować się na zderzenie ze ścianą, jeśli nie podejmie trudnych decyzji. Chodzi między innymi o tempo, w jakim polski dług publiczny zbliża się do pierwszego progu ostrożnościowego na poziomie 55 procent PKB. Minister finansów Andrzej Domański poinformował, że limit ten zostanie naruszony prawdopodobnie w 2028 roku.
Niedoszacowane wydatki na ochronę zdrowia
Rada Fiskalna zwraca również uwagę na problemy po stronie wydatkowej. Rządzący niedoszacowali poziomu dotacji, jaką trzeba będzie przekazać z budżetu państwa do Narodowego Funduszu Zdrowia. W projekcie zarezerwowano na ten cel rekordowe 41,5 mld złotych, ale zdaniem Rady w praktyce konieczne będzie dołożenie kolejnych 16 mld złotych.
W opinii Rady Fiskalnej czytamy, że systematyczne niedoszacowanie kosztów i uzupełnianie finansowania NFZ w trakcie roku stały się trwałą wadą planowania budżetowego w ochronie zdrowia. Eksperci rekomendują, aby plan finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia był jednym z obowiązkowych załączników do każdej kolejnej ustawy budżetowej.
Co dalej z budżetem na 2027 rok?
Projekt ustawy budżetowej trafi teraz do Sejmu. Prace parlamentarne potrwają prawdopodobnie do późnej jesieni. Ostateczny kształt dokumentu będzie zależał od tego, czy rządzącym uda się porozumieć z prezydentem w sprawie kluczowych rozwiązań podatkowych. Bez tego porozumienia realizacja założonych dochodów stoi pod dużym znakiem zapytania.
Najczęściej zadawane pytania o budżet 2027
Jakie są główne założenia budżetu na 2027 rok?
Ministerstwo Finansów zakłada dochody państwa na poziomie 696,4 mld złotych. Plan opiera się między innymi na zmianach w podatkach PIT, CIT i ryczałcie, podwyższeniu akcyzy na alkohol oraz wprowadzeniu podatku cyfrowego.
Ile wynosi ryzyko legislacyjne w budżecie na 2027 rok?
Rada Fiskalna oszacowała ryzyko legislacyjne na 15,2 mld złotych. Dotyczy ono ubytku dochodów w przypadku nieuchwalenia lub zawetowania ustaw uwzględnionych w projekcie budżetu.
Kiedy polski dług publiczny przekroczy próg ostrożnościowy?
Według ministra finansów Andrzeja Domańskiego Polska naruszy limit 55 procent PKB prawdopodobnie w 2028 roku. Eksperci ostrzegają, że przekroczenie progu wymusi bolesne dostosowania w finansach publicznych.