Litwini masowo jeżdżą do Polski po masło. Ceny u sąsiada są trzy razy niższe
Polskie sklepy odnotowują prawdziwy najazd litewskich konsumentów, którzy masowo wykupują masło w naszych dyskontach. Powód jest prosty: w Polsce kostka masła kosztuje około 4 złotych, podczas gdy na Litwie trzeba za nią zapłacić równowartość niemal 15 złotych.
Drastyczne różnice cenowe między krajami
Według litewskiej telewizji TV3, pod koniec stycznia kostka masła w litewskich sklepach kosztowała 3,50 euro, co stanowi równowartość około 14,80 złotych. Tymczasem w Polsce ten sam produkt można kupić w cenie regularnej za około 4 złote, a w promocji jeszcze taniej.
"Klienci przechodzą obok działu z masłem, kręcąc głowami i czekając na promocje. Ludzie nie odważą się zapłacić 3,5 euro za kostkę" - relacjonują reporterzy TV3, opisując sytuację w litewskich marketach.
Polskie paliwo również przyciąga Litwinów
Problem nie dotyczy tylko masła. Po Nowym Roku litewski rząd podniósł akcyzę na paliwa, tłumacząc to rosnącymi wydatkami na obronę, opiekę zdrowotną i ochronę środowiska. Decyzja ta spotkała się z ostrą krytyką ze strony ekspertów i polityków.
Kristina Čeredničenkaitė z Litewskiego Stowarzyszenia Innowacyjnej Energetyki i Handlu zwróciła uwagę, że wyższe ceny powodują exodus kierowców, szczególnie z branży logistycznej, którzy tankują w Polsce, pozostawiając spaliny w swoim kraju.
Ekonomiści wskazują przyczyny różnic
Ekonomista Aleksandr Izgorodin wyjaśnia, że chińskie cła w wysokości 40 procent na produkty mleczne z Unii Europejskiej doprowadziły do nagromadzenia ogromnych zapasów masła w Europie. W rezultacie od jesieni producenci w UE zaczęli obniżać ceny.
"Ceny dla rolników drastycznie spadły. Cena produktów mlecznych w sklepach nie spada, a powinna być niższa" - podkreśla Petras Puskunigis, prezes spółki rolnej "Griškabūdis".
Właściciel sieci supermarketów Norfa sugeruje, że za wysokie ceny odpowiadają przetwórcy, którzy przeciągają negocjacje dotyczące obniżek. "Im dłużej będą sprzedawać po wyższej cenie, tym lepsze będą ich wyniki finansowe" - wskazuje Dainius Dundulis.
Polskie produkty konkurują z litewskimi
Sytuacja pokazuje, jak polska gospodarka może korzystać na nieprzemyślanych decyzjach sąsiadów. Podczas gdy litewski rząd obciąża swoich obywateli dodatkowymi podatkami, polscy przedsiębiorcy zyskują nowych klientów zza granicy.
W grupach internetowych dla Litwinów jeżdżących do Polski po zakupy widać rosnące zainteresowanie polskimi produktami. Konsumenci pytają o ceny i promocje, zastanawiając się nad przyczynami tak znaczących różnic cenowych między krajami.