POChP trzecią przyczyną zgonów Polaków. Ekspert ostrzega przed bagatelizowaniem objawów
Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) stanowi trzecią przyczynę zgonów w Polsce, jednak wciąż nie otrzymuje należytej uwagi w systemie opieki zdrowotnej. Dr hab. n. med. Piotr Dąbrowiecki z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie alarmuje o rosnącym zagrożeniu dla zdrowia Polaków.
Choroby płuc na podium zagrożeń
Choroby płuc zajmują trzecie miejsce wśród przyczyn zgonów w Polsce, ustępując jedynie kardiologii i onkologii. POChP dotyka coraz większą liczbę rodaków, a pacjenci z tym schorzeniem umierają średnio dziesięć lat wcześniej niż ich rówieśnicy.
"Jako środowisko pulmonologów i alergologów jesteśmy bardzo zmartwieni, ponieważ wciąż brakuje dobrej koniunktury, by systemowo rozwiązać ten problem", podkreśla dr Dąbrowiecki podczas tegorocznego Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.
Palenie i smog głównymi winowajcami
Przyczyny wysokiej śmiertelności z powodu chorób płuc w Polsce są jasne. Jedna trzecia Polaków nadal pali papierosy, co stanowi główny czynnik ryzyka. Równie istotna jest katastrofalna jakość powietrza w naszym kraju.
Polska jest europejskim liderem pod względem stężenia benzopirenu, najsilniejszego karcynogenu wywołującego raka płuca. Na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy aż 32 to miasta polskie, w tym Zabrze, Pszczyna, Nowy Targ czy Nowy Sącz.
"Większość Polaków przez co najmniej połowę roku oddycha zanieczyszczonym powietrzem. Smog stymuluje rozwój przewlekłego stanu zapalnego w układzie oddechowym", wyjaśnia ekspert.
Objawy rozwijają się latami
Problem POChP polega na tym, że objawy rozwijają się bardzo powoli. Pacjenci często bagatelizują przewlekły kaszel, tłumacząc go paleniem tytoniu i wierząc w mit o "oczyszczaniu płuc".
Kluczowym objawem jest duszność wysiłkowa. Jeśli 40-50-letni palacz zaczyna kasłać i ma problemy z oddychaniem podczas spaceru, lekarz powinien natychmiast zlecić spirometrię.
System zawodzi pacjentów
Raport "Moje życie z POChP" ujawnia poważne braki w polskim systemie opieki zdrowotnej. Pacjenci często czują się niedoinformowani, a lekarze zbyt późno proponują wykonanie spirometrii.
Choć opieka koordynowana w POZ poprawiła sytuację i około 37 procent placówek ma dostęp do spirometrii, wciąż częściej myślimy o kardiologii niż o pulmonologii.
Nowoczesne leczenie wymaga kompleksowego podejścia
Skuteczne leczenie POChP musi być dopasowane do indywidualnego fenotypu choroby. W przypadku pacjentów z częstymi zaostrzeniami stosuje się terapię trójlekową, która realnie zmniejsza ryzyko zgonu.
Przy fenotypie eozynofilowym najskuteczniejsze jest leczenie biologiczne, które nie tylko redukuje liczbę zaostrzeń, ale prawdopodobnie wydłuża życie pacjenta.
Kluczowe znaczenie ma również profilaktyka. Pacjenci muszą otrzymać jasną informację o konieczności szczepień przeciwko grypie, Covid-19, pneumokokom, RSV i krztuścowi, ponieważ infekcje są najczęstszą przyczyną gwałtownych zaostrzeń POChP.
"Nowoczesne leki są niezwykle ważne, ale dopiero połączenie ich z profilaktyką, rzuceniem palenia oraz rehabilitacją tworzy skuteczną opiekę nad chorym", podsumowuje dr Dąbrowiecki.