Finał głośnej sprawy Izabeli z Pszczyny. Wyrok zapadnie w Katowicach
We wtorek (3 marca) Sąd Okręgowy w Katowicach ogłosi wyrok w procesie odwoławczym trzech lekarzy oskarżonych w związku ze śmiercią ciężarnej Izabeli, która zmarła w 2021 roku w szpitalu w Pszczynie. Sprawa, która wstrząsnęła polską opinią publiczną, wreszcie doczeka się finału.
Pierwotny wyrok sądu w Pszczynie
W lipcu 2025 roku Sąd Rejonowy w Pszczynie uznał wszystkich oskarżonych za winnych narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia, a jednego z nich także nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Jeden z lekarzy został skazany na rok więzienia w zawieszeniu, dwóm pozostałym sąd wymierzył kary bezwzględnego pozbawienia wolności na rok i trzy miesiące oraz rok i sześć miesięcy. Wszyscy zostali zawieszeni w prawie wykonywania zawodu na kilka lat.
Tragiczne okoliczności śmierci
30-letnia Izabela we wrześniu 2021 roku zgłosiła się do Szpitala Powiatowego w Pszczynie po tym, jak w 22. tygodniu ciąży odeszły jej wody płodowe. Wcześniej stwierdzono wady rozwojowe płodu. Kobieta zmarła wskutek wstrząsu septycznego, osierocając kilkuletnią córkę.
Rodzina od początku utrzymywała, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do zgonu 30-latki. Śmierć kobiety wywołała w całym kraju protesty pod hasłem "Ani jednej więcej", będące wyrazem sprzeciwu wobec obowiązujących przepisów dotyczących przerywania ciąży.
Oskarżeni lekarze
Aktem oskarżenia objętych zostało trzech lekarzy sprawujących opiekę nad kobietą. Zarzucono im niepodjęcie prawidłowego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego oraz weryfikacji przyjętego trybu postępowania, czego skutkiem było obumarcie płodu i w konsekwencji śmierć Izabeli.
Krzysztof P., zastępca ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego, został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 40 tysięcy złotych grzywny. Sąd zakazał mu wykonywania zawodu lekarza przez cztery lata.
Michał M., ginekolog położnik pełniący poranny dyżur, został skazany na rok i trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności z zakazem wykonywania zawodu przez sześć lat.
Andrzej P., ginekolog położnik pełniący dyżur popołudniowy, otrzymał najsurowszy wyrok: rok i sześć miesięcy więzienia oraz zakaz wykonywania zawodu przez sześć lat.
Konsekwencje dla szpitala
Kontrola przeprowadzona przez Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdziła liczne nieprawidłowości w organizacji i jakości świadczeń udzielonych pacjentce. NFZ nałożył na szpital karę w wysokości blisko 650 tysięcy złotych.
Rzecznik praw pacjenta uznał, że doszło do naruszenia praw pacjenta i przygotował zalecenia dla szpitala, w tym opracowanie procedur dotyczących postępowania w przypadku wstrząsu septycznego oraz sytuacji zagrażających życiu kobiety.
W 2023 roku doszło do zawarcia ugody pomiędzy bliskimi zmarłej a ubezpieczycielem szpitala. Warunki ugody pozostają poufne.
Dzisiejszy wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach będzie prawomocny i zakończy tę bolesną sprawę, która na zawsze pozostanie w pamięci Polaków jako tragedia, która mogła zostać uniknięta.