Robert Korzeniowski otrzymał Order Legii Honorowej od prezydenta Francji
Czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski został uhonorowany najwyższym francuskim odznaczeniem państwowym - Orderem Narodowym Legii Honorowej. Uroczystość odbyła się we wtorek w Warszawie w obecności ambasadora Francji w Polsce Étienne'a de Poncins oraz czołowych przedstawicieli polskiego sportu.
Uznanie dla polskiego patrioty
"Jest pan największym polskim sportowcem, a do tego frankofilem. Dziękujemy za wszystko co zrobił pan dla przyjaźni polsko-francuskiej" - powiedział ambasador Francji podczas uroczystości. Wśród zaproszonych gości znaleźli się minister sportu Jakub Ruticki, prezes PZLA Sebastian Chmara, wiceprezes PKOl-u Tomasz Majewski oraz właściciel Legii Warszawa Dariusz Mioduski.
Korzeniowski, który w karierze zdobył cztery złote medale olimpijskie, trzy złota mistrzostw świata i dwa medale mistrzostw Europy, podkreślił swoje głębokie związki z Francją przy jednoczesnym zachowaniu polskiej tożsamości.
Zwycięstwo nad Rosjaninem przypomniane
Podczas uroczystości ambasador Francji przypomniał pamiętny wyścig z mistrzostw świata w 2003 roku, gdy Korzeniowski pokonał Rosjanina Giermana Skurygina i ustanowił rekord świata. "Zawsze jest dobrze wygrywać z Rosjanami" - stwierdził dyplomata, wywołując uśmiechy na twarzach zgromadzonych.
Wierne służenie ojczyźnie
Mimo długoletnich związków z Francją, gdzie trenował od 1991 do 2004 roku, Korzeniowski nigdy nie zdecydował się na zmianę obywatelstwa. "Francuzi szybko zdali sobie sprawę, że jestem na tyle silnie związany z Polską, że nie ma sensu tego zmieniać" - wspomina sportowiec.
Szczególnie wzruszające było wspomnienie transparentu, który przez miesiące wisiał na ścianie ratusza w Tourcoing z napisem: "Bohaterowi Północnej Francji, Robertowi Korzeniowskiemu". Na zdjęciu Polak dumnie prezentował się w koszulce reprezentacji Polski.
Współpraca dla przyszłości
Obecnie Korzeniowski wykorzystuje swoje francuskie kontakty dla dobra polskiego sportu. Niedawno polska delegacja z ministrem sportu została ciepło przyjęta w Paryżu, gdzie Francuzi dzielili się doświadczeniami z organizacji igrzysk olimpijskich.
"Chciałbym za 14 lat obejrzeć finał olimpijskiego turnieju w siatkówce w Warszawie, w którym rywalizować będą drużyny Polski i Francji" - marzył podczas uroczystości polski sportowiec, pokazując, że pomimo międzynarodowych sukcesów, serce ma zawsze w Polsce.