Skandal w warszawskim prosektorium. Nowe zeznania przeciwko Habowskiemu
Kolejne osoby ujawniają szokujące szczegóły działalności Artura Habowskiego, byłego kierownika prosektorium w warszawskim Szpitalu Południowym. Świadkowie opisują go jako „świra i bandytę”, który proponował handel ciałami i nie dopełniał podstawowych obowiązków wobec zmarłych. Sprawą zajęła się już prokuratura i Ministerstwo Zdrowia.
Co zarzuca się byłemu kierownikowi prosektorium?
Według ustaleń portalu Onet, jeszcze przed pracą w Warszawie Habowski budził poważne kontrowersje w środowisku pogrzebowym na Śląsku i w Zagłębiu. Z kolejnych miejsc zatrudnienia odchodził w atmosferze konfliktów. Jeden z właścicieli zakładów pogrzebowych na Śląsku twierdzi, że Habowski proponował mu nielegalną współpracę polegającą na handlu ciałami ze szpitala MSWiA w Katowicach.
„To jest świr i bandyta. Proponował mi handlowanie ciałami ze szpitalem MSWiA w Katowicach. Na koniec jeszcze mnie okradł. Kawał drania” – opisuje Habowskiego rozmówca Onetu.
Były przełożony Habowskiego wspomina sytuację sprzed kilkunastu lat, gdy przyłapał go na wykonywaniu zdjęć wypatroszonych zwłok. Zachowanie pracownika uznano za całkowicie niedopuszczalne. Znajoma Habowskiego ze Śląska przekonuje, że był tam skompromitowany i nie miał już możliwości dalszej pracy.
Jakie nieprawidłowości ujawniono w Szpitalu Południowym?
Pracownik warszawskiego zakładu pogrzebowego opisuje przypadek odebrania ciała po sekcji, które nie zostało właściwie przygotowane. „Brzuch w ogóle nie został zszyty. Jelita wręcz zwisały z ciała. Nie daliśmy mu zarobić, więc nawet nie dokończył swojej roboty” – relacjonuje.
Onet ujawnił, że w prosektorium przez lata funkcjonował nieformalny system pobierania pieniędzy za czynności związane z wydaniem i przygotowaniem ciał zmarłych. Obowiązywał niepisany „cennik”: za wydanie ciała pobierano 100 zł, przygotowanie zwłok i zabiegi tanatokosmetyczne kosztowały od 500 zł, balsamacja 1000 zł, a za skierowanie rodziny do konkretnego zakładu pogrzebowego oczekiwano co najmniej 1500 zł.
Jak wykorzystywano rodziny w żałobie?
Najbardziej bulwersujące jest wykorzystywanie rodzin w momencie żałoby. Bliscy zmarłych byli kierowani bezpośrednio do kierownika prosektorium, ponieważ to on wydawał karty zgonu. Dzięki tej procedurze mógł proponować odpłatne usługi osobom znajdującym się w wyjątkowo trudnej sytuacji. Dzień po publikacji Artur Habowski został zwolniony, a prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające.
Jakie działania podjęły władze?
Na polecenie Ministerstwa Zdrowia Mazowiecki Urząd Wojewódzki prowadzi kontrolę funkcjonowania prosektorium. Czynności rozpoczęto 6 lipca, a prowadzi je konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny sądowej. Rzeczniczka wojewody mazowieckiego Luiza Jurgiel-Żyła przekazała, że kontrola obejmuje ocenę prawidłowości postępowania ze zwłokami, zasady wystawiania kart zgonu, sposób przechowywania ciał oraz ewentualne naruszenie zakazu reklamy usług pogrzebowych. Sprawdzane jest również, czy na terenie placówki prowadzono działalność wykraczającą poza działalność leczniczą.
Urząd zbada także informacje dotyczące nieprawidłowości opisanych przez portal. W ostatnim miesiącu do urzędu wpłynęło zgłoszenie dotyczące funkcjonowania prosektorium. Osoba zgłaszająca otrzymała odpowiedź wraz ze wskazaniem organów właściwych do dalszych czynności, przy zachowaniu poufności danych.
FAQ
Kim jest Artur Habowski?
Artur Habowski to były kierownik prosektorium w warszawskim Szpitalu Południowym, zwolniony po ujawnieniu nieprawidłowości. Wcześniej pracował na Śląsku, gdzie budził kontrowersje w branży pogrzebowej.
Jakie kary grożą za nielegalne praktyki w prosektorium?
Sprawa jest w toku postępowania sprawdzającego prokuratury. Możliwe zarzuty dotyczą m.in. oszustwa, nielegalnego handlu ciałami oraz naruszenia godności zmarłych. Grozi za to kara pozbawienia wolności.
Czy kontrola obejmie inne szpitale?
Na razie kontrola Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego dotyczy wyłącznie Szpitala Południowego. Nie wyklucza się jednak rozszerzenia postępowania na inne placówki, jeśli zostaną ujawnione podobne nieprawidłowości.