Warszawa sprzed wojny wraca. Cyfrowe muzeum obroni pamięć
Projekt Wirtualna Podróż rekonstruuje przedwojenną Warszawę z historyczną dokładnością, tworząc cyfrowe muzeum pod gołym niebem. Twórcy, na czele z Ernestem Julianem Rogalskim, odrzucają sztuczną inteligencję na rzecz tradycyjnego modelowania i archiwów, by chronić prawdę o dawnej stolicy. Planują 50 punktów w mieście, które pozwolą spacerować po nieistniejącej Polsce.
Jak technologia przywraca pamięć o przedwojennej Warszawie?
Warszawa, miasto nieustannie walczące o zachowanie swojej tożsamości. Po niemieckim niszczycielstwie czasów wojny i komunistycznej przebudowie, stolicy brakuje fizycznych śladów dawnej świetności. Inicjatywa Wirtualna Podróż stawia sobie za cel przywrócenie prawdy o przedwojennej stolicy. Dwa lata temu przy rondzie Dmowskiego twórcy udostępnili rekonstrukcję przedwojennego centrum miasta. Dzięki panoramicznemu filmowi 360 stopni każdy może porównać współczesny krajobraz z tym, jak wyglądało to miejsce przed wojną.
Ernest Julian Rogalski podkreśla, że ich praca to coś więcej niż tylko rozrywka. To cyfrowy dokument historyczny dla przyszłych pokoleń. Wspólnie z varsawianistą wiernie zrekonstruowali cały ten obszar. Wykorzystali modelowanie komputerowe i szczegółową analizę każdego budynku, piętra i reklamy. Zachowali rzeczywiste odległości, wysokości i proporcje. Materiał udostępniono bezpłatnie na YouTubie, aby pamięć o dawnej Warszawie była dostępna dla każdego.
Współczesny krajobraz ronda Dmowskiego zdominowany jest przez Pałac Kultury i Nauki, Rotundę czy hotel Novotel. Jak przypomina Rogalski, jedynym elementem, który pozostał z dawnych czasów, jest fragment wystającego balkonu hotelu Polonia. Cała reszta wyglądała zupełnie inaczej. Największą immersję uzyskuje się, gdy stoi się dokładnie w tym miejscu, w promieniu kilku metrów. Wtedy jednocześnie widzimy współczesną Warszawę i możemy porównać ją z tą sprzed stu lat.
Dlaczego sztuczna inteligencja zagraża historycznej prawdzie?
W dobie powszechnie dostępnej sztucznej inteligencji łatwo o fałszerstwo i zniekształcenie przeszłości. Zespół Wirtualnej Podróży stanowczo odcina się od tej tendencji. Rogalski zaznacza, że ich rekonstrukcje to filmy 360 stopni, w których wszystkie obiekty modelowane są ręcznie. Twórcy nazywają to cyfrowym rzeźbieniem. Korzystają z oryginalnych fotografii dostarczonych przez varsawianistę oraz z prywatnych zbiorów. Następnie określają rzeczywiste proporcje, wysokości i relacje względem innych budynków.
Sztuczna inteligencja wciąż nie potrafi zrobić tego z pełną dokładnością. AI najczęściej korzysta z pojedynczych zdjęć czy pocztówek. Potrafi je pokolorować lub ożywić, ale na tym etapie może popełniać błędy. Algorytmy nie wiedzą, co znajdowało się poza kadrem ani jak wyglądała przestrzeń z innych stron. Czasami nawet same dawne pocztówki są błędne, bo były kolorowane umownie. Przewaga polskiego zespołu polega na konsultacji wszystkich materiałów z historykami i instytucjami muzealnymi, które potwierdzają zgodność rekonstrukcji z faktami.
Rogalski ostrzega przed ślepym zaufaniem technologii. Jeśli AI będzie przez kolejne lata modyfikować już istniejące materiały, może dochodzić do coraz większych przekłamań. Dlatego twórcy z piętnastoletnim doświadczeniem w cyfryzacji muszą dbać o historyczną wiarygodność. Cyfrowy obraz przeszłości nie może odbiegać od rzeczywistości. Ogromną rolę odgrywają tu prywatne archiwa. Ich wartość rośnie, ponieważ dopóki nie zostaną zeskanowane i opublikowane w internecie, sztuczna inteligencja nie ma do nich dostępu. Dzięki temu twórcy pracują na autentycznych źródłach, a nie na materiałach, które mogły już zostać wcześniej zmodyfikowane.
Jak powstanie cyfrowe muzeum stolicy?
Wizja twórców sięga znacznie dalej niż jedna rekonstrukcja. Szacują, że w Warszawie istnieje około 50 miejsc, które można w ten sposób odtworzyć. Za każdy punkt mogłaby odpowiadać inna firma albo jeden większy partner. W efekcie mogłaby powstać cała trasa spacerowa po mieście. Połączenie cyfryzacji z fizycznym spacerem da narzędzie edukacyjne, które przypomni o utraconym dziedzictwie.
Technologia idzie naprzód i twórcy odpowiednio adaptują swoje metody. Rozwój AI pozwolił im na wprowadzanie aktorów do filmów. Nie zmienia to jednak podstawowej koncepcji rekonstrukcji komputerowej. Ulice, budynki, samochody, proporcje i odległości pozostają zgodne z rzeczywistością. Dzięki nowym narzędziom można nagrać człowieka telefonem w określonej pozie, a następnie cyfrowo ubrać go w odpowiedni strój z epoki. To zwiększa atrakcyjność projektu dla potencjalnych partnerów i sponsorów kolejnych punktów.
Realizacja kolejnych punktów będzie wymagała wsparcia zewnętrznych partnerów. Projekt może być rozwijany we współpracy z firmami i instytucjami, które chciałyby zaangażować się w tworzenie kolejnych rekonstrukcji. Autorzy liczą, że dzięki takim partnerstwom uda się stopniowo zrealizować ambitną wizję cyfrowego muzeum Warszawy i stworzyć całą trasę historycznych spacerów po mieście. Każda rekonstrukcja powstaje od nowa, ponieważ każde miejsce jest inne, a oprogramowanie i standardy jakości stale się zmieniają.
Czym jest projekt Wirtualna Podróż?
Projekt Wirtualna Podróż to inicjatywa rekonstruująca przedwojenną Warszawę w technologii panoramicznego filmu 360 stopni. Twórcy opierają się na archiwach i konsultacji z varsawianistami, aby stworzyć cyfrowy dokument historyczny dla przyszłych pokoleń.
Czy rekonstrukcje przedwojennej Warszawy opierają się na sztucznej inteligencji?
Nie, podstawowa rekonstrukcja architektury i przestrzeni opiera się na tradycyjnym modelowaniu komputerowym i analizie archiwów. Sztuczna inteligencja jest wykorzystywana jedynie do generowania postaci aktorów w historycznych strojach, aby ożywić sceny, ale nie do tworzenia modeli budynków.
Ile punktów historycznych powstanie w ramach cyfrowego muzeum?
Twórcy szacują, że w Warszawie istnieje około 50 miejsc, które można zrekonstruować. Ich celem jest stworzenie cyfrowego muzeum pod gołym niebem, które będzie trasą spacerową po nieistniejącej przedwojennej stolicy.