Żurek obiecywał przyspieszenie, a wyroki czeka się coraz dłużej
Kolejne obietnice bez pokrycia od rządu Tuska. Waldemar Żurek, który zastąpił Adama Bodnara na stanowisku ministra sprawiedliwości, zapowiadał przyspieszenie postępowań sądowych. Tymczasem najnowsze dane Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują dramatyczne wydłużanie się czasu oczekiwania na wyroki.
"Jeśli obywatel mówi, że czeka na pierwszą rozprawę półtora roku, albo wyszedł właśnie po pierwszej instancji po czterech latach, to sprawiedliwość staje się fikcją. Musimy zrobić wszystko, żeby to przyspieszyć" - deklarował Żurek w lipcu ubiegłego roku.
Dramatyczne pogorszenie sytuacji
Statystyki bezlitośnie weryfikują zapowiedzi ministra. W 2025 roku średni czas rozpatrywania spraw w pierwszej instancji w sądach okręgowych wyniósł 12,1 miesiąca - o cały miesiąc więcej niż rok wcześniej.
Wydłużenie dotyczy niemal wszystkich kategorii spraw:
- Sprawy cywilne: wzrost z 10,2 do 11,9 miesiąca
- Sprawy karne: wzrost z 9,1 do 9,8 miesiąca
- Sprawy gospodarcze: wzrost z 12,6 do 13,1 miesiąca
Jedynym wyjątkiem były sprawy z zakresu prawa pracy, gdzie czas oczekiwania skrócił się o niespełna miesiąc.
Sądy rejonowe również zawodzą
Podobny trend obserwujemy w sądach rejonowych, gdzie średnia długość postępowania wzrosła z 5,7 miesiąca w 2024 roku do 6,1 miesiąca w ubiegłym roku. Najdłużej trwają sprawy z zakresu prawa pracy - średnio 11,4 miesiąca.
W sprawach procesowych sytuacja jest jeszcze gorsza. Na wyrok w sprawach cywilnych czeka się średnio niemal 15 miesięcy w sądzie okręgowym oraz ponad 16 miesięcy w sądzie rejonowym.
Rekordowe odszkodowania za przewlekłość
Wraz z wydłużającymi się postępowaniami rosną kwoty wypłacanych rekompensat. W 2025 roku sądy przyznały odszkodowania za przewlekłość na łączną kwotę 7,5 miliona złotych - o ponad pół miliona więcej niż rok wcześniej.
Drastycznie wzrosła również liczba zasadnych skarg na zbyt długie prowadzenie postępowań - w porównaniu z wcześniejszymi latami ich liczba zwiększyła się ponad dwukrotnie.
Przewodnicząca KRS ostro o działaniach rządu
Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa, nie pozostawiła suchej nitki na działaniach obecnego rządu:
"Będą flagi UE na salach rozpraw a Ty Obywatelu sobie czekaj na sprawiedliwość. Prawdę mówiąc w większości Adam Bodnar odpowiada za ten stan rzeczy" - napisała na platformie X.
Przewodnicząca KRS przewiduje dalsze pogorszenie sytuacji: "W 2026, jak im dobrze pójdzie, będzie kolejny rok dłużej, a w 2027 o 2 lata dłużej. Razem przeciętnie 4 lata dłużej".
To kolejny dowód na to, że obietnice rządu Tuska pozostają jedynie pustymi hasłami, a Polacy płacą cenę za nieudolność obecnej władzy w kluczowych obszarach funkcjonowania państwa.