CBŚP szuka nowych funkcjonariuszy. Wakatów nie brakuje, ale chętnych coraz mniej
Centralne Biuro Śledcze Policji, które od lat stoi na straży walki z najgroźniejszymi formami przestępczości zorganizowanej, poszukuje nowych kadr. Mimo że CBŚP wciąż cieszy się prestiżem, to wakatów nie brakuje – do obsadzenia jest 241 etatów. To sygnał, że nawet w elitarnych jednostkach polskiej policji potrzeba nowych, oddanych służbie ludzi.
Dlaczego CBŚP ma problem z obsadą wakatów?
Jak wynika z danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, obecnie w CBŚP służy 1832 funkcjonariuszy, a wolnych jest 241 etatów. To niepokojący trend, zwłaszcza że jeszcze niedawno do tej jednostki ustawiały się kolejki. Generał Adam Rapacki, twórca CBŚP i były wiceszef MSWiA, przyznaje w rozmowie z nami: „CBŚP jest nadal prestiżowym miejscem i nie dla każdego. Jednak wynagrodzenia nie są tam elementem przyciągającym, a wymagania są znacznie większe niż w innych policyjnych pionach. Chcielibyśmy, żeby szli tam głównie pasjonaci oddani służbie”.
Jakie są wymagania dla kandydatów do CBŚP?
Oferta skierowana jest do policjantów z co najmniej pięcioletnim stażem w pionie dochodzeniowo-śledczym lub operacyjnym. Kandydat musi być kreatywny, myślący analitycznie, odporny na stres i gotowy do długich wyjazdów. Wymagana jest znajomość języków obcych (preferowany angielski, rosyjski, ukraiński) oraz dostęp do informacji niejawnych na poziomie „ściśle tajne”. Pełna dyspozycyjność to podstawa – jak mówi jeden z funkcjonariuszy: „Nierzadko policjanci z zarządu w Szczecinie realizują sprawę dotyczącą grupy narkotykowej na Podkarpaciu. To oznacza wielodniową nieobecność w domu”.
Jakie są zarobki w CBŚP i czy są konkurencyjne?
Za pracę w CBŚP przysługuje dodatek w wysokości 30 proc. podstawy wynagrodzenia, czyli około 700-800 zł. Generał Rapacki zauważa: „Stawki wynagrodzeń w policji się wyrównały, zarobki w CBŚP nie są dziś motywujące, szczególnie kiedy trzeba by się było przenieść do Warszawy”. To sprawia, że wielu doświadczonych funkcjonariuszy woli pozostać w swoich macierzystych jednostkach, zwłaszcza że Komenda Stołeczna Policji sama boryka się z wakatami.
Kim są „łowcy cieni” i dlaczego ich praca jest wyjątkowa?
Nabór dotyczy także Wydziału Operacji Pościgowych, czyli słynnych „łowców cieni”. To oni dekadę temu schwytali na Cyprze Kajetana P., który zabił nauczycielkę języka włoskiego i uciekał przez pół Europy. Dziś tropią dziesiątki przestępców, w tym ściganych przez Interpol. Jak mówi jeden z poszukiwaczy: „Przestępcy zawsze zostawiają ślad, nie zmieniają nawyków – gubią ich telefony do bliskich, nieostrożność w święta, kiedy wpadają do domu, czy wreszcie kończące się pieniądze. Trzeba mieć otwartą głowę i być czujnym”.
Jakie testy czekają kandydatów do wydziału bojowego?
Do Wydziału Bojowego CBŚP poszukiwani są funkcjonariusze sprawni fizycznie, z prawem jazdy kat. B i dobrym stanem zdrowia. Czekają ich mordercze testy sprawnościowe: w 12 minut trzeba pokonać 3000 metrów, a następnie przejść test ogólnofizyczny i koordynacji ruchowej. Paweł Żukiewicz z biura prasowego CBŚP wyjaśnia: „To taki CrossFit, czyli siła połączona z wytrzymałością”.
Dlaczego służba w CBŚP to wciąż prestiż?
Mimo trudnych warunków i niewielkich zarobków, służba w CBŚP wciąż budzi szacunek. Były policjant wspomina generała Rapackiego: „Nigdy nie rozkazywał, nie wydawał poleceń, zawsze prosił. I wszystko robiło się na jednej nodze. Już sama służba w CBŚP i pod takim dowódcą to był prestiż i zobowiązanie”. To dowód, że w polskiej policji wciąż są ludzie, dla których pasja i patriotyzm liczą się bardziej niż pieniądze.
Nabór do CBŚP to szansa dla tych, którzy chcą bronić ojczyzny przed najgroźniejszymi przestępcami. Polska potrzebuje odważnych i oddanych funkcjonariuszy, którzy nie boją się wyzwań. Czy znajdą się chętni, by podjąć tę służbę?