Kolejny dron naruszył granicę NATO. Rumunia poderwała myśliwce
W nocy z soboty na niedzielę doszło do kolejnego naruszenia przestrzeni powietrznej Rumunii, państwa członkowskiego NATO. Niezidentyfikowany dron wtargnął w rejonie miejscowości Chilia Veche, lecąc przez kilka minut niemal równolegle do ramienia Dunaju. To już trzecia taka sytuacja w ciągu zaledwie kilku dni, co budzi poważne zaniepokojenie w kontekście bezpieczeństwa wschodniej flanki Sojuszu.
Co dokładnie się wydarzyło w nocy z 26 na 27 września?
Jak poinformowało rumuńskie Ministerstwo Obrony Narodowej, systemy radarowe wykryły cel powietrzny w pobliżu granicy rzecznej z Ukrainą. Narodowe Wojskowe Centrum Dowodzenia natychmiast powiadomiło Generalny Inspektorat ds. Sytuacji Nadzwyczajnych o konieczności wprowadzenia środków alarmowania ludności w północnej części okręgu Tulcza. O godzinie 23:32 wysłano do mieszkańców powiadomienie RO-Alert.
Do akcji natychmiast skierowano dwa hiszpańskie myśliwce F-18, pełniące dyżur bojowy w ramach Wzmocnionego Dyżuru Policyjnego NATO, oraz śmigłowiec IAR-330 SOCAT rumuńskich Sił Powietrznych. Maszyny miały za zadanie monitorować sytuację i ustalić trajektorię lotu intruza.
„Według danych radarowych cel powietrzny wtargnął w przestrzeń powietrzną kraju w pobliżu miejscowości Chilia Veche, przez kilka minut lecąc niemal równolegle do ramienia Dunaju. Sygnał radarowy z celem został utracony w okolicy Pardina” – przekazało ministerstwo.
Alarm lotniczy został ostatecznie odwołany o godzinie 00:48. Nie podano informacji, czy udało się ustalić pochodzenie drona ani czy doszło do zestrzelenia maszyny.
To nie pierwszy taki incydent w ostatnich dniach
Narastająca fala naruszeń przestrzeni powietrznej Rumunii budzi coraz większy niepokój. Zaledwie w czwartek rano, 24 września, dron wtargnął nad północną część powiatu Botoszany. Władze wydały wówczas powiadomienie RO-Alert dla mieszkańców powiatów Botoszany i Suczawa.
Z kolei w nocy z 25 na 26 września radarowe systemy rumuńskiego MON wykryły cel powietrzny poruszający się nad terytorium Ukrainy, w rejonie miejscowości Wyłkowe, tuż przy granicy z Rumunią. Choć tym razem nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej, incydent pokazuje, jak blisko granic NATO odbywa się niekontrolowany ruch dronów.
Dlaczego te naruszenia są tak niepokojące dla bezpieczeństwa NATO?
Rumunia odgrywa kluczową rolę w systemie obrony wschodniej flanki NATO. Każde naruszenie przestrzeni powietrznej państwa Sojuszu traktowane jest jako potencjalne zagrożenie o charakterze hybrydowym. Szczególnie niepokojący jest fakt, że drony pojawiają się w bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Ukrainą, gdzie od miesięcy trwają działania wojenne.
Eksperci zwracają uwagę, że tego typu incydenty mogą być celowym testowaniem gotowości systemów obrony powietrznej NATO. Regularne naruszenia w krótkim odstępie czasu wskazują na skoordynowane działania, których celem może być zbadanie reakcji Sojuszu i zebranie informacji wywiadowczych.
Wzmocniony Dyżur Policyjny NATO, w ramach którego pełnią służbę hiszpańskie myśliwce, to odpowiedź Sojuszu na rosnące zagrożenia w regionie Morza Czarnego. Obecność sojuszniczych sił powietrznych w Rumunii ma stanowić wyraźny sygnał gotowości do obrony każdego centymetra terytorium państw członkowskich.
Czy Polska powinna czuć się zagrożona podobnymi incydentami?
Choć sytuacja w Rumunii dotyczy południowo-wschodniej flanki NATO, polscy eksperci ds. bezpieczeństwa zgodnie podkreślają, że zagrożenie jest wspólne dla całego Sojuszu. Polska, podobnie jak Rumunia, graniczy z obszarami objętymi konfliktem i musi być przygotowana na podobne prowokacje ze strony Federacji Rosyjskiej i jej sojuszników.
W ostatnich miesiącach polskie siły zbrojne wielokrotnie podnosiły gotowość w związku z naruszeniami przestrzeni powietrznej w rejonie granicy z obwodem kaliningradzkim oraz podczas ataków rakietowych na zachodnią Ukrainę. Doświadczenia rumuńskich sojuszników pokazują, że tego typu incydenty mogą się nasilać i wymagają stałej czujności oraz sprawnego systemu ostrzegania ludności.
Należy również pamiętać, że ochrona granic państw NATO to obowiązek całego Sojuszu. Reakcja hiszpańskich i rumuńskich sił powietrznych pokazuje, że system obrony działa sprawnie, a każda próba naruszenia suwerenności państw członkowskich spotyka się z natychmiastową odpowiedzią.
Czy wiesz, że?
- Rumunia przyjęła na swoim terytorium system obrony przeciwlotniczej Patriot, który wzmacnia ochronę wschodniej flanki NATO.
- Wzmocniony Dyżur Policyjny NATO to stała misja patrolowania przestrzeni powietrznej państw bałtyckich i wschodniej flanki Sojuszu.
- Hiszpańskie F-18 stacjonują w Rumunii w ramach rotacyjnej obecności sił sojuszniczych od 2022 roku.