Piekarze alarmują: za 10 lat może zabraknąć rąk do pracy. Kto upiecze nam chleb?
Polskie piekarnie rzemieślnicze stoją przed poważnym wyzwaniem. Grzegorz Pellowski, starszy cechu piekarzy i cukierników oraz założyciel sieci piekarni i cukierni Pellowski, ostrzega, że jeśli nic się nie zmieni, w ciągu najbliższych 10-20 lat zabraknie wykwalifikowanych piekarzy. Przyczyną jest dramatyczny spadek liczby urodzeń w Polsce, który odbija się na całym rynku pracy, a szczególnie na zawodach rzemieślniczych.
Dlaczego piekarzom brakuje pracowników?
Demografia nie pozostawia złudzeń. Jak podkreśla Pellowski, jeszcze w 2017 roku rodziło się w Polsce około 400 tysięcy dzieci rocznie, a w 2025 roku było to już tylko 238,3 tysiąca urodzeń. Taki trend oznacza, że za kilkanaście lat na rynek pracy wejdzie znacznie mniej młodych ludzi, co uderzy we wszystkie branże, w tym także w piekarstwo i cukiernictwo.
Brakuje już dziś nauczycieli, pielęgniarek i rzemieślników. W Pomorskiej Szkole Rzemiosł, gdzie kształcą się przyszli piekarze i cukiernicy, w ubiegłym roku nie udało się przeprowadzić naboru ani do jednej klasy piekarskiej. To sygnał, że problem narasta szybciej, niż przypuszczano.
Jak Cech Piekarzy i Cukierników walczy o młodych adeptów?
Cech Piekarzy i Cukierników rozpoczął aktywną rekrutację wśród ósmoklasistów. Dzięki współpracy z Edytą Staśkowiak zorganizowano wizyty uczniów szkół podstawowych w Gdańsku i okolicach w zakładach rzemieślniczych. Zainteresowanie przerosło oczekiwania: około 120 grup szkolnych odwiedziło piekarnie i cukiernie, aby zobaczyć, jak naprawdę wygląda praca w tym zawodzie.
Efekty już są widoczne. Do tegorocznego naboru zgłosiło się około 15 kandydatów, czyli znacznie więcej niż w roku ubiegłym. Większym zainteresowaniem cieszy się zawód cukiernika, który częściej wybierają dziewczęta, podczas gdy piekarstwem interesują się głównie chłopcy. Wśród kandydatów znalazła się także uczennica z Ukrainy, która, jak podkreśla Pellowski, jest niezwykle zaangażowana i pozytywnie nastawiona.
Czego uczy się przyszłego piekarza w szkole rzemieślniczej?
Edukacja w trybie rzemieślniczym opiera się na systemie dualnym. Uczeń trzy dni w tygodniu spędza w szkole, gdzie zdobywa wiedzę teoretyczną, a dwa dni w zakładzie rzemieślniczym, gdzie uczy się praktycznego wykonywania zawodu. Nauka kończy się egzaminem czeladniczym przed komisją rzemieślniczą, a absolwent otrzymuje świadectwo ukończenia szkoły oraz dyplom czeladnika.
Jak tłumaczy Pellowski, szkoła daje solidny fundament: uczniowie poznają technologię produkcji, zasady fermentacji, prawo pracy i wiele innych zagadnień, na które w trakcie zwykłego przyuczania często brakuje czasu. Dzięki temu absolwent szkoły rzemieślniczej potrafi nie tylko wykonywać konkretne czynności, ale także samodzielnie rozwiązywać problemy pojawiające się w codziennej pracy.
Praca piekarza: trudna, ale dająca satysfakcję
Praca w piekarni nie należy do łatwych. Wymaga dyscypliny, odporności na stres i pracy zmianowej, także nocnej. Ciasto rośnie szybko, trzeba je w odpowiednim momencie włożyć do pieca i wyjąć dokładnie wtedy, gdy jest gotowe. Ani minuty za wcześnie, ani za późno. Nie każdy to wytrzymuje.
Jednak ci, którzy odnajdują się w tym zawodzie, czerpią z niego ogromną satysfakcję. Widok zadowolonych klientów, którzy wracają po kolejny bochenek chleba, jest najlepszą nagrodą. Jak podkreśla Pellowski, dobry piekarz może przepracować w zawodzie 35 lat i nadal cieszyć się każdym dniem pracy.
Automatyzacja nie zastąpi rzemiosła
W ciągu ostatnich 30-40 lat praca piekarza stała się znacznie lżejsza dzięki wprowadzeniu maszyn i urządzeń. Automatyzacja będzie postępować, ale nie zastąpi prawdziwego rzemiosła. Pellowski z dumą podkreśla, że nigdy nie upiekłby chleba z gotowego miksu. Prawdziwy piekarz powinien pracować na naturalnych składnikach i dbać o proces fermentacji, którego nie da się przyspieszyć bez utraty jakości.
Jego syn i córka również pracują z naturalnym zakwasem, który trzeba dokarmiać i pilnować o określonych porach, nawet w sobotę czy niedzielę. To właśnie te szczegóły decydują o wyjątkowym smaku i aromacie rzemieślniczego chleba.
Czy Polacy doceniają dobre pieczywo?
Polacy dzielą się na tych, którzy szukają dobrego chleba i czują różnicę, oraz tych, którzy w markecie kierują się przede wszystkim ceną. W Polsce wciąż mamy wiele rzemieślniczych piekarni, co jest naszym atutem. Cudzoziemcy często zachwycają się polskim pieczywem. Znajomy Pellowskiego opowiadał, że odwiedzający Gdańsk Norwegowie przyznali, iż polskie piekarstwo stoi na bardzo wysokim poziomie, podczas gdy u nich dostępny jest głównie fabryczny chleb tostowy.
Piekarz to zawód z przyszłością?
Grzegorz Pellowski nie ma wątpliwości: piekarstwo to dobry, stabilny zawód. Jeśli ktoś się przykłada i jest dobrym piekarzem, może zarabiać bardzo dobre pieniądze. Mamy pracowników, którzy wybudowali domy, kupili samochody, założyli rodziny. Można sobie jako piekarz bardzo dobrze ułożyć życie i być dumnym z wykonywanego zawodu.
Jednak bez zmian w podejściu do kształcenia zawodowego i bez wsparcia demografii, przyszłość polskiego piekarstwa stoi pod znakiem zapytania. To nie tylko kwestia chleba na naszych stołach, ale także ochrona polskiej tradycji rzemieślniczej, która jest częścią naszej narodowej tożsamości.
FAQ: Najczęstsze pytania o zawód piekarza
Czy warto uczyć się zawodu piekarza w szkole rzemieślniczej?
Tak. Szkoła rzemieślnicza daje solidny fundament teoretyczny i praktyczny. Uczeń poznaje technologię produkcji, zasady fermentacji i prawo pracy. Dzięki temu absolwent potrafi samodzielnie rozwiązywać problemy, a nie tylko wykonywać konkretne czynności.
Jakie predyspozycje są potrzebne, aby zostać piekarzem?
Najważniejsze jest nastawienie i chęć do pracy. To zawód wymagający dyscypliny, odporności na stres i pracy zmianowej. Osoby, które naprawdę chcą pracować, mogą szybko opanować podstawy i czerpać satysfakcję z wykonywanej pracy.
Czy automatyzacja zagraża rzemieślniczemu piekarstwu?
Automatyzacja ułatwia pracę fizyczną, ale nie zastąpi prawdziwego rzemiosła. Prawdziwy piekarz pracuje na naturalnych składnikach i dba o proces fermentacji, czego nie da się przyspieszyć bez utraty jakości.