Wisła Kraków wypowiada wojnę pseudokibicom. Prezes Królewski: „Kilka nocy nie zmrużyłem oka”
Kraków, 28 sierpnia 2026 – Po tragicznej śmierci kibica Hutnika Kraków, do której doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia na Osiedlu Willowym, władze Wisły Kraków zdecydowały się na radykalne kroki. Klub wprowadził nowy regulamin stadionu, który zakazuje symboliki związanej z grupą „Młoda Ferajna”, a prezes Jarosław Królewski zapowiada bezwzględną walkę z pseudokibicami. To przełomowa decyzja na polskiej scenie piłkarskiej.
Co się wydarzyło w Krakowie?
W nocy z 20 na 21 sierpnia członkowie „Młodej Ferajny”, grupy identyfikującej się z Wisłą, zaatakowali lidera kiboli Hutnika Kraków, Jakuba C. ps. „Yankes”. Mężczyzna zmarł w karetce. Śledczy nie opublikowali jeszcze oficjalnego komunikatu w sprawie przyczyn zgonu, ale klub nie czekał na wyrok sądu.
Wisła Kraków natychmiast zareagowała, wprowadzając zakaz eksponowania symboliki „Młodej Ferajny” na stadionie. Klub zapowiedział, że będzie stosował „najsurowsze dostępne sankcje”, w tym wieloletnie zakazy stadionowe. Pierwszym sprawdzianem nowych zasad będzie sobotni mecz derbowy z Wieczystą (29 sierpnia, godz. 17:30).
Prezes Królewski: „To kwestia człowieczeństwa”
W rozmowie z WP SportoweFakty Jarosław Królewski, prezes i właściciel Wisły, nie ukrywa emocji. „Boli mnie to, co się dzieje. Cała historia wykracza poza wyniki sportowe czy finanse. Chodzi o człowieczeństwo. O to, jakimi jesteśmy ludźmi i po co to wszystko robimy” – mówi.
Przyznaje, że ostatnie noce były dla niego bardzo trudne. „Przez kilka nocy nie zmrużyłem oka, myśląc, co dalej. Nie jest łatwo po takim ciosie wstać i być silnym psychicznie” – dodaje.
Wisła idzie na wojnę z pseudokibicami
Królewski nie ma wątpliwości, że klub musi podjąć zdecydowaną walkę. „Ze środowiskiem pseudokibiców. Ze wszystkimi ludźmi, którzy wykorzystując klubowy herb, próbują się powoływać na Wisłę. Przedstawiają się w roli obrońców czegoś ważnego, a zajmują się tak naprawdę działalnością przestępczą” – podkreśla.
Prezes zaznacza, że klub nie ma zastrzeżeń do uczciwych kibiców, którzy tłumnie przychodzą na stadion. „Jestem w klubie od ośmiu lat, a od czterech pełnię funkcję prezesa. Nigdy nie doświadczyłem ze strony naszych kibiców problemów. Nie było na stadionie żadnych pobić, wielkich wybryków” – mówi.
Groźby pod adresem prezesa
Królewski przyznaje, że otrzymuje groźby, ale nie od kibiców Wisły. „Dostaję groźby nie od środowiska kibiców Wisły, tylko od »napinaczy« internetowych. Po naszej radykalnej reakcji więcej uwag mają kibice innych zespołów. To dla mnie absurdalne” – dodaje.
Prezes udostępnił ostatnio wpis radcy prawnego z Poznania, który napisał „zdychajcie” przy jego zdjęciu. „Sprawą zajmują się moi prawnicy. Ale pomyślałem o swojej rodzinie: rodzicach, siostrze, którzy to czytają. Czy to jest normalne, że radca prawny pisze do kogoś: »zdychajcie«?” – pyta retorycznie.
100 tysięcy dla córki zabitego kibica
Wisła Kraków ogłosiła, że przeznacza 100 tysięcy złotych dla córki mężczyzny, który zginął w ataku. „Zależy mi, by ta młoda osoba po ukończeniu 18 lat miała szansę rozpocząć normalne życie, mimo że straciła ojca” – tłumaczy Królewski.
Prezes odnosi się też do deklaracji Lukasa Podolskiego, który zapowiedział przekazanie dochodu z sektora gości w meczu z Wisłą rodzinie zabitego kibica. „Taka deklaracja musi być bardziej przemyślana. I musi dotyczyć procesów, które chcemy razem zmienić, a nie pojedynczych wypadków” – mówi.
Kampania społeczna Wisły
Klub nie zamierza poprzestać na zmianach regulaminowych. Królewski zdradził, że zlecił już dużą kampanię społeczną. „Zleciłem ją dosłownie w dniu tragedii. Pracujemy nad scenariuszem. Moim marzeniem jest, by projekt powstał do końca września” – zapowiada.
Prezes apeluje też do całego środowiska piłkarskiego. „Przez ostatnie dziesięć lat nie widziałem ani jednej mocnej akcji, w której jakiś klub by się temu sprzeciwiał. Jako Wisła Kraków mamy w planach taką akcję” – dodaje.
Co dalej z Wisłą?
W sobotę Wisła zmierzy się z Wieczystą w meczu derbowym. Królewski przyznaje, że pierwszy gwizdek nie będzie dla niego ucieczką od rzeczywistości. „Mam dużą zdolność »wyczyszczenia« swojego umysłu. Ale, szczerze mówiąc, w tej sytuacji będzie o to trudno. Stało się coś, co zostanie jeszcze we mnie przez jakiś czas” – kończy.
To bezprecedensowa decyzja w polskiej piłce. Wisła Kraków pokazuje, że klubowe barwy nie mogą być tarczą dla przestępców. Czas pokaże, czy inne kluby pójdą jej śladem.
„Nie jestem żadnym przeciwnikiem grup ultrasów, którzy często włączają się w akcje pomocowe. Natomiast jeśli pojawiają się jakieś wątki kryminalne, trzeba powiedzieć »dość«” – Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków.
Czy Wisła Kraków ma rację, walcząc z pseudokibicami?
To pytanie zadaje sobie dziś całe środowisko piłkarskie. Jedno jest pewne: Wisła Kraków postawiła granicę. I choć droga do zmian będzie długa, pierwszy krok został zrobiony.
FAQ: Najczęstsze pytania o decyzję Wisły Kraków
Dlaczego Wisła zakazała symboliki „Młodej Ferajny”?
Po tragicznym zabójstwie kibica Hutnika Kraków, klub zdecydował się na radykalne kroki. Symbolika „Młodej Ferajny” została zakazana na stadionie, a klub zapowiedział surowe sankcje za jej łamanie.
Jakie kary grożą za łamanie nowego regulaminu?
Klub zapowiedział „bezwzględne stosowanie najsurowszych dostępnych sankcji”, w tym zakazy stadionowe. Pierwszym sprawdzianem będzie mecz derbowy z Wieczystą.
Czy Wisła prowadzi kampanię przeciwko pseudokibicom?
Tak. Prezes Jarosław Królewski zlecił dużą kampanię społeczną, która ma dotrzeć do młodych ludzi i pokazać, że przemoc nie ma nic wspólnego z kibicowaniem.