Prof. Ryba: Odejście Berka to sygnał rozpadu rządu Tuska
Z kancelarii premiera Donalda Tuska odchodzi minister Maciej Berek, który nadzorował wdrażanie polityki rządu. Politolog prof. Mieczysław Ryba z KUL w rozmowie z portalem wPolityce.pl nie ma wątpliwości – to ucieczka z tonącego statku.
– Sondaże dla rządu są fatalne, a Tusk, który powinien ciągnąć swój rząd w górę, zwyczajnie go dołuje – powiedział prof. Ryba. Podkreślił, że premier próbuje ratować swój wizerunek kuriozalnymi gestami, jak pojawienie się na planie serialu „Ranczo”. – A teraz jeszcze odchodzi mu z kancelarii Czerepach, a jeśli Czerepach mu odchodzi, to dobrze nie jest – dodał.
Dlaczego Maciej Berek odchodzi z Kancelarii Premiera?
Berek złożył rezygnację ze stanowiska ministra w Kancelarii Premiera. Jego zadaniem było nadzorowanie realizacji polityki rządu przez poszczególne ministerstwa. Prof. Ryba ocenia, że to kolejny sygnał rozpadu obozu władzy.
– Na pewno ten rząd nie ma przed sobą przyszłości i widzą to ci, którzy robią sondaże. Wszystkie na to wskazują i nie pamiętam jakiegoś ostatniego sondażu, który by dawał jakiekolwiek szanse większościowego układu dla tej koalicji – stwierdził politolog.
Co oznacza odejście „Czerepacha” Tuska?
Prof. Ryba porównuje rolę Berka do postaci Czerepacha z serialu „Ranczo”. – Jeśli taką rolę miał odgrywać minister Berek, to widzimy, że coś tu na tej linii gra. Idąc tym porównaniem, czyli porównując ten rząd do „Rancza”, to nie wygląda to wesoło – skwitował.
Politolog zwraca uwagę, że Tusk szuka ratunku w kuriozalnych zachowaniach, takich jak udział w planie filmowym zamiast w obchodach rocznicowych Powstania Warszawskiego. – Próbuje jakoś ocieplać swój wizerunek, ale to zaczyna być karykaturalne – dodał.
Czy Berek trafi do Trybunału Konstytucyjnego?
W mediach pojawiły się informacje, że Maciej Berek ma być wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. To o tyle zaskakujące, że Berek wcześniej jednoznacznie mówił, że sędziowie TK nie powinni otrzymywać wynagrodzeń, ponieważ trybunał jest „skażony”. W 2025 roku sędziowie TK rzeczywiście nie otrzymali na początku roku części wynagrodzeń.
Prof. Ryba widzi w tym realizację scenariusza podobnego do węgierskiego, gdzie ekipa Petera Magyara przejmuje wszystkie instytucje państwa. – W Polsce te wszystkie pomysły, złośliwości, odbieranie pensji sędziom TK, to wszystko przemieniało się w coraz to większą karykaturę. To wynika z tego, że oni nie zdobyli większości konstytucyjnej, nawet nie wygrali wyborów – podkreślił.
Czy Tusk znów ucieknie z Polski?
Prof. Ryba nie wyklucza, że po ewentualnej porażce wyborczej Donald Tusk może ponownie opuścić Polskę. – Na pewno Tusk rozważa tego typu scenariusz. Nie twierdzę, że on to na pewno już w tej chwili by zrobił, ale on zdaje sobie sprawę, że ta nieskuteczna „demokracja walcząca” obróci się zaraz przeciwko niemu – wskazał.
Politolog przypomina, że żaden rząd po 1989 roku nie dokonał tylu złamań konstytucji, co obecna koalicja. – Jeśli odejście ministra Berka jest obrazem nastrojów wewnątrz obozu władzy, to to wszystko jest już nie do uratowania – podsumował prof. Mieczysław Ryba.