Putin na Kurylach. Japonia protestuje, Rosja mówi o „genie zwycięzcy”
Prezydent Rosji Władimir Putin po raz pierwszy odwiedził Wyspy Kurylskie, terytorium sporne między Rosją a Japonią. Wizyta, podczas której zwiedzał m.in. zakład przetwórstwa rybnego, wywołała stanowczy protest japońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. To kolejny rozdział w wieloletnim sporze o te wyspy, który nabrał nowego wymiaru po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Co robił Putin na Wyspach Kurylskich?
Jak podała służba prasowa Kremla, Putin odwiedził wyspę Iturup (Etorofu), gdzie zapoznał się z działalnością zakładu przetwórstwa rybnego „Jasnyj”. Prezydent Rosji odwiedził także Centralny Szpital Rejonowy oraz szkołę im. Bohatera Rosji E.D. Norpolowa. Spotkał się również z gubernatorem obwodu sachalińskiego Walerijem Limarenką.
Podczas rozmowy Limarenko przekazał Putinowi, że mieszkańcy nawet w najdalszych zakątkach mówią: „wszystko dla zwycięstwa”. Prezydent Rosji odpowiedział na to: „Tacy już jesteśmy. Mamy gen zwycięzcy”. Cytaty te przytoczyła rosyjska państwowa agencja TASS. Putin spotkał się także z mieszkańcami Kurilska, chwaląc lokalną pogodę.
Jak zareagowała Japonia na wizytę Putina?
Japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło „stanowczy protest” przeciwko wizycie rosyjskiego przywódcy. Informację przekazała agencja Kyodo News. Minister spraw zagranicznych Japonii Toshimitsu Motegi w oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że „Terytoria Północne, w tym wyspa Etorofu, są nieodłącznym terytorium Japonii zarówno historycznie, jak i na mocy prawa międzynarodowego”.
To nie pierwszy raz, gdy Tokio protestuje przeciwko obecności rosyjskich polityków na Kurylach. Jednak obecna sytuacja jest wyjątkowa ze względu na zerwanie rozmów pokojowych między oboma krajami.
Dlaczego negocjacje między Rosją a Japonią zostały zerwane?
ZSRR przyłączył Kuryle po zakończeniu II wojny światowej. W 1956 roku podpisano deklarację pokojową, w której Związek Radziecki obiecywał zwrot wysp Szikotan i Habomai po zawarciu traktatu pokojowego. Później jednak Japonia zaczęła domagać się zwrotu wszystkich wysp, a traktatu nigdy nie podpisano.
Do zerwania negocjacji doszło po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Japonia przyłączyła się do zachodnich sankcji, co Rosja uznała za działanie wrogie. Od tego czasu Tokio po raz pierwszy od 2003 roku zaczęło oficjalnie nazywać Kuryle „nielegalnie okupowanym” terytorium.
Putin, komentując sytuację, stwierdził, że Rosja miała konstruktywne relacje w sprawie rozwiązania problemu Wysp Kurylskich z byłym premierem Japonii Shinzo Abe oraz innymi japońskimi przywódcami. Jak ocenił: „Teraz widzimy, niestety, zmiany stanowiska, podkreślam, niesprowokowane z naszej strony”.
Kto wcześniej odwiedzał Kuryle?
Władimir Putin nie jest pierwszym rosyjskim przywódcą, który odwiedził sporne wyspy. Do tej pory przedstawiciele rosyjskiego państwa i rządu bywali na Kurylach pięciokrotnie. W 2010 roku na wyspy przyjechał Dmitrij Miedwiediew, pełniący wówczas funkcję prezydenta Rosji. Kolejne wizyty miały miejsce w 2012, 2015 i 2019 roku, gdy Miedwiediew odwiedzał Kuryle jako premier. W 2021 roku na wyspach był premier Michaił Miszustin.
Każda z tych wizyt spotykała się z protestami Japonii, jednak obecna sytuacja geopolityczna sprawia, że spór o Kuryle pozostaje jednym z nierozwiązanych problemów w relacjach dwustronnych.
Czy spór o Kuryle ma szansę na rozwiązanie?
Eksperci zwracają uwagę, że w obecnej sytuacji politycznej, po zerwaniu rozmów pokojowych i zaostrzeniu retoryki po obu stronach, perspektywa porozumienia wydaje się odległa. Rosja konsekwentnie podkreśla swoje prawa do wysp, a Japonia nie zamierza rezygnować z roszczeń terytorialnych.
Wizyta Putina na Kurylach to wyraźny sygnał, że Moskwa nie zamierza ustąpić w tej kwestii. Dla Tokio natomiast pozostaje to kwestią zasadniczą, zarówno historyczną, jak i prawnomiędzynarodową. Spór o Kuryle pozostaje więc otwarty, a jego rozwiązanie wydaje się dziś trudniejsze niż kiedykolwiek w ostatnich latach.