Roland Garros: Zverev faworytem, Cobolli walczy o honor
W niedzielę 7 czerwca o godzinie 15:00 na kortach im. Philippe'a Chatriera rozegra się wielki finał Roland Garros. Spotkają się w nim Flavio Cobolli oraz Alexander Zverev. Po odpadnięciu Jannika Sinnera, to właśnie Cobolliemu przypadł w udziale ciężki obowiązek obrony sportowego honoru Włoch.
Honor Włoch na ramionach Cobolliego
Bukmacherzy i analitycy nie zostawiają złudzeń. Zverev jest zdecydowanym faworytem. Zgodnie z kursami legalnego bukmachera Superbet, szanse Niemca na sięgnięcie po puchar wynoszą blisko 82 procent. Liczby jednak nie zawsze oddają prawdę o ludzkim charakterze, a na korcie decyduje wola walki.
Historia bezpośrednich starć wskazuje, że rywalizacja pozostaje otwarta. Niedawno w ćwierćfinale turnieju w Madrycie Zverev odniósł zdecydowane zwycięstwo 6:1, 6:4. Pamiętajmy jednak, że w półfinale w Monachium górą był Cobolli, który dotarł tam aż do finału. Udowodnił, że potrafi stawić czoła czołówce światowego tenisa. Bilans wcale nie przesądza o wyniku, gdy na szali leży narodowa duma.
Cobolli to jedno z największych zaskoczeń tegorocznego turnieju. Choć wcześniej na mączce nie zawsze błyszczał, w Paryżu zaprezentował zupełnie inną postawę. W drodze do finału pokonał między innymi Félixa Augera-Aliassime, pokazując solidny, ofensywny tenis i niezwykłą odporność psychiczną. W półfinale jego rywal, Matteo Arnaldi, musiał wycofać się z powodu problemów zdrowotnych. Dzięki temu Włoch zyskał cenny czas na regenerację sił przed najważniejszym pojedynkiem w karierze. Obecnie zajmuje 14. miejsce w rankingu ATP i udowadnia, że potrafi godnie zastąpić największe nazwiska.
Zverev i ciężar przeszłości
Alexander Zverev potwierdził z kolei swoją wysoką formę na kortach ziemnych. Wcześniej dotarł do półfinału w Monte Carlo oraz finału w Madrycie, gdzie dwukrotnie musiał uznać wyższość Sinnera. W Paryżu prezentuje stabilny poziom. Jego serwis działa niezwykle skutecznie. W meczu półfinałowym przeciwko Jakubowi Mensikowi zanotował aż 42 uderzenia kończące i wygrał 79% punktów po pierwszym podaniu. Pozostaje jednak znak zapytania nad jego dyspozycją w najważniejszych momentach. W przeszłości przegrywał wszystkie trzy swoje finały wielkoszlemowe. Brakuje mu tego czegoś, co w sportowcu buduje się hartem ducha.
Bilans bezpośrednich starć obu tenisistów wynosi 3-1 dla Niemca, w tym zwycięstwo w Paryżu rok temu. W 2026 roku zawodnicy podzielili się zwycięstwami. Cobolli wygrał w Monachium, a Zverev zrewanżował się w Madrycie. To sprawia, że niedzielny finał zapowiada się jako niezwykle zacięty pojedynek.
Starcie dwóch światów: chłodna kalkulacja czy ofiarny atak?
Styl gry obu zawodników to starcie dwóch zupełnie różnych filozofii. Zverev opiera swoją grę na potężnym serwisie, precyzyjnych uderzeniach z głębi kortu i cierpliwości. Buduje akcje i czeka na błędy rywala. To tenis chłodnej kalkulacji. Cobolli natomiast reprezentuje styl bardziej agresywny i dynamiczny. Lubi skracać wymiany, grać płasko i szukać szybkiego zakończenia punktów. Jego atutem jest odwaga w grze przeciwko faworytom oraz umiejętność ryzykowania w kluczowych momentach. To człowiek, który walczy sercem.
Finał zapowiada się więc jako starcie doświadczenia i stabilności Zvereva z młodością i ofensywną energią Cobolliego. O wyniku mogą zdecydować pojedyncze piłki w najważniejszych momentach, a wtedy liczy się prawdziwy charakter.
Zapowiada się długi pojedynek. Mało prawdopodobne, aby skończyło się w trzech setach. Choć Zverev jest faworytem dzięki doświadczeniu, to jednak stoczył trudny mecz w półfinale, a Włoch miał czas na odpoczynek. W Superbet po kursie 3.70 można postawić zakład na powyżej 4,5 setów w meczu.
Gdzie oglądać finał Roland Garros?
Finał turnieju French Open na kortach Roland Garros zostanie rozegrany w niedzielę, 7 czerwca. Początek o godz. 15:00. Transmisję meczu zapewni Eurosport 1. Spotkanie będzie również można oglądać za darmo w Superbet TV.