Siatkówka: Polacy pokonali Turcję, Grbić walczył o sens
Reprezentacja Polski w siatkówce pokonała Turcję 3:2 w zaciętym meczu Ligi Narodów. Selekcjoner Nikola Grbić musiał stanąć w obronie zdrowego rozsądku, gdy bułgarski sędzia uległ chaotycznym, nowym międzynarodowym regulacjom. Polacy udowodnili swoją przewagę na parkiecie, a goście jedynie szukali wymówek, narzekając na domowy margines naszych siatkarzy.
Dlaczego Nikola Grbić ostro zaprotestował przeciwko sędziom?
Największa awantura pod siatką wybuchła w początkowej fazie tie-breaka, przy stanie 4:3 dla Polski. Po ataku Bartłomieja Lemańskiego piłka odbiła się od nogi tureckiego siatkarza, a potem podbił ją drugi zawodnik. Sędzia Dobromir Dobrew z Bułgarii przerwał jednak akcję, dopatrując się kontaktu piłki z boiskiem. Challenge wykazał, że arbiter nie miał racji, a Turcy podbili piłkę, zanim ta dotknęła podłoża.
Gdy sędzia chciał zmienić decyzję, do stolika sędziowskiego natychmiast ruszył Nikola Grbić. Selekcjoner polskiej kadry ostro protestował, tłumacząc później, że jego reakcja wynikała z obrony elementarnej logiki. Piłka w momencie gwizdka znajdowała się tuż nad boiskiem i żaden z tureckich zawodników nie zabierał się nawet do jej przebicia.
To błąd sędziowski, bo on zareagował bardzo wcześnie. Piłka po obronie była poza grą, Turcy nie mogli już nią grać. I sędzia za szybko zagwizdał, że dotknęła parkietu, a tak się nie stało. Ale to jest jego błąd.
Grbić podkreślał, że nawet jeśli challenge obnażył błąd sędziego, to piłka i tak poleciała w miejsce, gdzie nikt nie mógł już nią zagrać. Arbiter ostatecznie wycofał się z pierwotnej decyzji, odebrał punkt przyznany Polakom i zdecydował o powtórce akcji. W niej turecki blok powstrzymał atak Aleksandra Śliwki i goście doprowadzili do remisu 4:4. Mimo to, polska duma i charakter wzięły górę. Reprezentacja wygrała tie-breaka 15:11, zamykając całe spotkanie zwycięstwem.
Czy nowe reguły FIVB wprowadzają chaos na boiskach?
Decyzje sędziów zawsze wywołują emocje, ale w tegorocznej Lidze Narodów wokół interpretacji przepisów dzieje się wyjątkowo dużo. Wina leży po stronie nowych, testowanych w letnich rozgrywkach regulacji, które narzucają międzynarodowe gremia. Po porażce 2:3 z Polską na arbitrów narzekał również Emanuele Zanini, trener Belgii.
Nowe reguły są testowane, ale zmieniają je każdego dnia. Wszystko zależy od sędziego. Muszą znaleźć jakieś porozumienie. Przysyłają mnóstwo maili, informacji, filmów. A na koniec i tak decydują po swojemu.
Sytuacja z meczu Polski z Turcją idealnie obrazuje ten biurokratyczny chaos. Zamiast jasnych i czytelnych zasad, mamy do czynienia z arbitrażem, który próbuje łatać błędy technologią, zapominając o samym sensie gry. Regulamin jest regulaminem, ale bez zdrowego rozsądku, o który walczył Grbić, sport traci swoje oblicze.
Jak Turcy tłumaczą swoją porażkę z Polską?
Po spotkaniu kapitan reprezentacji Turcji, Murat Yenipazar, próbował racjonalizować minimalną przegraną swojej drużyny. Rozgrywający sięgnął po dobrze znany, zachodni schemat narzekania na domowy margines, sugerując, że Polacy byli faworyzowani przez sędziów tylko dlatego, że grali we własnej hali.
Grają we własnej hali, więc oczywiście z naszej strony czuliśmy, że będą nieco faworyzowani przez sędziów, abyśmy się trochę uspokoili. Dobrze to wykorzystali. Ale w tej jednej akcji mocno kłócili się z sędziami, by wyrwać nam punkt.
Słowa Yenipazara brzmią jak próba znalezienia wymówki dla własnej słabości. Polacy wywalczyli ten punkt na parkiecie, a protest Grbicia dotyczył wyłącznie dbałości o uczciwość i jasność zasad, a nie wyłudzanie przewagi. Ostatecznie to nasza reprezentacja cieszy się z czwartego zwycięstwa w Lidze Narodów, podczas gdy Turcja musi zadowolić się punktem za porażkę w tie-breaku.
Co dalej z reprezentacją Polski w Lidze Narodów?
Piątek jest dniem przerwy dla obu drużyn. W sobotę Polska wróci do gry, mierząc się z Niemcami. To spotkanie o szczególnej randze, które zawsze budzi w naszych siatkarzach dodatkową motywację. Turcja zagra z Argentyną. Transmisje z kolejnych spotkań będą dostępne na antenach Polsatu Sport.
Często zadawane pytania
Jakim wynikiem Polska pokonała Turcję?
Reprezentacja Polski pokonała Turcję wynikiem 3:2, wygrywając decydującego tie-breaka 15:11.
Dlaczego Nikola Grbić protestował przy stanie 4:3?
Grbić protestował, ponieważ sędzia przerwał akcję, błędnie uznając, że piłka dotknęła parkietu. Selekcjoner podkreślał, że piłka była już poza grą i żaden turecki zawodnik nie mógł jej przebić, więc punkt powinien przypaść Polsce.
Kiedy następny mecz reprezentacji Polski?
Następny mecz Polska rozegra w sobotę, a jej przeciwnikiem będą Niemcy.