Trzej Królowie polskiego żużla: Szczakiel, Gollob i Zmarzlik
W historii polskiego sportu żużlowego wyróżniają się trzej wielcy mistrzowie, którzy zapisali się złotymi zgłoskami w annałach światowego speedwaya. To właśnie Jerzy Szczakiel, Tomasz Gollob i Bartosz Zmarzlik stanowią trzon polskiej dominacji na międzynarodowych torach żużlowych.
Szczakiel - pierwszy polski mistrz świata
Historia oficjalnych mistrzostw świata na żużlu rozpoczęła się w 1936 roku, jednak Polacy musieli czekać aż do 1959 roku na pierwszy występ w finale, gdy wystąpił Mieczysław Połukard. Pierwszy medal zdobył Antoni Woryna w 1966 roku, a w kolejnych latach podium zdobywali także Edward Jancarz i Paweł Waloszek.
Przełomowy moment nastąpił 2 września 1973 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie. W historycznym finale Jerzy Szczakiel zmierzył się z legendą żużla, Ivanem Maugerem z Nowej Zelandii. Po regulaminowych startach obaj zawodnicy uzyskali 13 punktów, co wymusiło bieg dodatkowy.
W decydującym starciu Szczakiel objął prowadzenie i mimo desperackich ataków Maugera, który na drugim wirażu drugiego okrążenia zahaczył o Polaka i upadł, Jerzy Szczakiel został pierwszym polskim mistrzem świata na żużlu. To był moment, który na zawsze zmienił historię polskiego speedwaya.
Gollob - mistrz po 37 latach oczekiwania
Po sukcesie Szczakiela nastąpiła długa przerwa w polskich triumfach. Zenon Plech zdobył srebro w 1979 roku, ale na kolejnego mistrza świata Polacy musieli czekać aż do ery Grand Prix.
Tomasz Gollob przez lata był blisko upragnionego tytułu. Bydgoszczanin trzykrotnie stawał na trzecim miejscu podium (1998, 2001, 2008) i dwukrotnie zdobywał wicemistrzostwo (1999, 2009). Jego determinacja i nieustanne dążenie do celu stały się symbolem polskiego charakteru.
W 2010 roku, po 37 latach od triumfu Szczakiela, Gollob w końcu sięgnął po złoto. Mimo słabego początku sezonu (tylko 6 punktów w Grand Prix Europy), systematycznie budował swoją przewagę, czterokrotnie zwyciężając w rundach GP. Choć kontuzja w ostatniej rundzie w Bydgoszczy pokrzyżowała mu plany pożegnania się z sezonem w wielkim stylu, drugi polski mistrz świata był już faktem.
Zmarzlik - współczesna legenda
Rok 2019 przyniósł początek nowej ery polskiego żużla. 24-letni wówczas Bartosz Zmarzlik po raz pierwszy wygrał klasyfikację generalną Grand Prix, rozpoczynając okres niemal bezwzględnej dominacji na światowych torach.
Przez sześć lat Zmarzlik przegrał tylko raz - w 2021 roku z Artiomem Łagutą. Jego osiągnięcia są tak imponujące, że jako 30-latek znajduje się już w czołowej trójce klasyfikacji wszech czasów, ustępując jedynie Tony'emu Rickardssonowi i Ivanowi Maugerowi.
Teraz przed Zmarlikiem stoi szansa na zdobycie siódmego tytułu i zostanie samodzielnym liderem w historii żużla - dokonanie czegoś, co w najbliższym czasie będzie nieosiągalne dla innych zawodników.
Trzej Królowie polskiego sportu
Szczakiel, Gollob i Zmarzlik to bez wątpienia trzej królowie polskiego speedwaya. Każdy z nich zapisał się w historii w inny sposób: Szczakiel jako pionier, Gollob jako symbol wytrwałości, a Zmarzlik jako współczesna legenda budująca nieosiągalny dla innych dorobek.
Ich sukcesy to dowód na to, że polski sport potrafi konkurować z najlepszymi na świecie, a tradycje i wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie owocują wielkimi triumfami na międzynarodowej arenie.