Złote pokolenie polskich siatkarzy. Trener Nawrocki: To dopiero początek
Mistrzostwo Europy siatkarzy do lat 18 to nie tylko wielki sukces, ale i zapowiedź świetlanej przyszłości polskiej siatkówki. Trener Jacek Nawrocki w rozmowie z „Kurierem Polskim” zdradza kulisy triumfu i mówi o chłopcach, którzy mogą stać się następcami obecnych gwiazd.
Polska siatkówka ma powody do dumy. Nasi młodzi zawodnicy, prowadzeni przez doświadczonego szkoleniowca Jacka Nawrockiego, sięgnęli po złoto mistrzostw Europy do lat 18. Co więcej, uczynili to w stylu, który budzi respekt – bez ani jednej porażki w całym turnieju. To osiągnięcie, które każe myśleć o nowym, złotym pokoleniu polskich siatkarzy.
Droga do złota – ciężka praca i charakter
Turniej, który rozgrywany był w systemie dziewięciu meczów w jedenaście dni, był prawdziwym testem wytrzymałości i charakteru. Jak podkreśla trener Nawrocki, nie było miejsca na słabsze momenty. Każde spotkanie niosło ze sobą ryzyko potknięcia, zwłaszcza w grupie, gdzie rywalizowaliśmy z takimi potentatami jak Włochy czy Słowenia.
„Od początku pracy z tym zespołem widziałem, że to grupa indywidualistów” – mówi Nawrocki. „Udało się ich przekonać, że własny interes nie jest najważniejszy, że trzeba go podporządkować interesom drużyny. Chłopcy na to poszli, zdobyli zaufanie i do sztabu, i do siebie. I to chyba była siła tego zespołu.”
Mimo młodego wieku, nasi siatkarze wykazali się niezwykłą dojrzałością. Sami narzucili sobie ogromną presję, która z każdym meczem ustępowała miejsca pewności siebie. Finałowe starcia z Bułgarią i Francją były prawdziwym popisem siły charakteru i umiejętności wychodzenia z trudnych sytuacji.
Nowe pokolenie – inne metody, te same wartości
Trener Nawrocki, który ma za sobą lata pracy z seniorami i młodzieżą, zwraca uwagę na ogromne zmiany, jakie zaszły w podejściu do prowadzenia młodych sportowców. „Metody postępowania, prowadzenia zespołu – w ogóle nie można tego porównać z poprzednim pokoleniem” – przyznaje. „To już są inne zachowania, trzeba cały czas trzymać rękę na pulsie, uczyć się, studiować tych nastolatków.”
Jednak mimo zmieniających się metod, fundamenty pozostają niezmienne. Dla Nawrockiego kluczowe jest nie tylko rozwijanie umiejętności technicznych i taktycznych, ale także kształtowanie postaw. „Nie ukrywam, zwykłej postawy ludzkiej, porządnej, a w reprezentacji kraju też i patriotycznej” – podkreśla. „Dzisiaj to wszystko patetycznie brzmi, ale nie wstydzę się tego. Staram się w ten sposób pracować i uważam, że to jest dobre.”
Liderzy młodej kadry – przyszłość polskiej siatkówki
Wśród wyróżniających się zawodników trener wymienia przede wszystkim Jakuba Przybyłkowicza, który został MVP turnieju. „Kuba to człowiek stworzony do sportu. Pozytywnie nastawiony, prezentuje w swoim systemie gry radość, taką pogodę ducha” – chwali go Nawrocki. Przybyłkowicz, który już trenował z seniorską reprezentacją Nikoli Grbicia, dźwigał na swoich barkach ogromną presję, ale w najważniejszych momentach spisywał się znakomicie.
Kolejną gwiazdą jest Adam Potempa, wybrany najlepszym atakującym mistrzostw. „Gdyby nie było Adasia Potempy, musielibyśmy go wymyślić” – śmieje się trener, cytując słynne powiedzenie. Potempa, mimo że fizycznie nie jest jeszcze gotowy do siłowej siatkówki, swoją motywacją i inteligencją boiskową potrafi decydować o losach najważniejszych meczów.
Nie można też zapomnieć o Arkadiuszu Wlazłym, synu legendy polskiej siatkówki Mariusza Wlazłego. „Jego syn nie ma łatwo” – przyznaje Nawrocki. „Zawsze tak jest, kiedy syn kogoś znanego dostaje szansę, od razu wszyscy kojarzą to z jakimiś koneksjami. A to jest bzdura. Myślę, że Arek to wytrzyma.”
Co dalej? Czas na odważne decyzje
Przed młodymi mistrzami Europy stoi teraz kluczowe zadanie – wybór właściwej ścieżki kariery. Trener Nawrocki radzi, aby nie kierować się wyłącznie nazwą klubu, ale przede wszystkim szukać miejsca, gdzie będą mogli regularnie grać i być ważnymi postaciami zespołu.
„Charaktery mają mocne. To są w większości indywidualności – i będą musieli sobie znaleźć miejsce, gdzie nie będą którymś z kolei zawodnikiem, tylko rodzynkiem, który musi decydować o sile zespołu” – podsumowuje Nawrocki.
Polska siatkówka stoi u progu zmiany pokoleniowej. Sukcesy młodych kadr, w tym złoto mistrzostw Europy, dają nadzieję, że przyszłość naszej reprezentacji jest w dobrych rękach. Czas pokaże, czy te talenty rozwiną skrzydła w seniorskiej siatkówce, ale już dziś możemy być dumni z naszych młodych mistrzów.