Żużel: Polscy mistrzowie gotowi na obronę tytułu w Drużynowym Pucharze Świata
Reprezentacja Polski w żużlu stanie przed wielkim wyzwaniem obrony tytułu mistrza świata. W sierpniu na PGE Narodowym w Warszawie odbędzie się finał Drużynowego Pucharu Świata 2026, gdzie biało-czerwoni zmierzą się z najlepszymi drużynami globu.
Selekcjoner Stanisław Chomski może liczyć na silną kadrę z Bartoszem Zmazlikiem i Patrykiem Dudkiem na czele. Obaj zawodnicy to pewniaki do reprezentacji, którzy w ostatnich latach udowodnili swoją klasę na międzynarodowej arenie.
Mocna konkurencja z Australii i Danii
Największym wyzwaniem dla Polaków będzie Australia, triumfator ostatniej edycji Speedway of Nations. Kadra "Kangurów" pod wodzą Marka Lemona dysponuje kwartetetem gwiazd: Brady Kurtz, Jack Holder, Jason Doyle i Max Fricke, którzy regularnie startują w Grand Prix.
Dania również prezentuje się imponująco z Leon Madsenem, Michaelem Jepsen Jensenem, Mikkelem Michelsenem i Andersem Thomsenem w składzie. Nick Pedersen ma do dyspozycji doświadczonych zawodników z bogatym dorobkiem w barwach narodowych.
Droga do finału prowadzi przez półfinały
Przed finałem w Warszawie odbędą się dwa półfinały. 1 maja w niemieckim Landshut zmierzą się Niemcy, Czechy, Ukraina i Wielka Brytania. 7 sierpnia w łotewskiej Rydze walczyć będą Łotwa, Dania, Norwegia i Szwecja.
Polska jako gospodarz finału ma już zapewniony udział w decydującej fazie rozgrywek. To ogromna szansa dla naszych reprezentantów, którzy będą mogli liczyć na wsparcie rodzimej publiczności na PGE Narodowym.
Szanse pozostałych drużyn
Wiele znaków zapytania dotyczy Wielkiej Brytanii, głównie z powodu niepewnej sytuacji zdrowotnej Taia Woffindena. Szwecja z Fredrikiem Lindgrenem na czele również będzie musiała walczyć o awans do finału.
Gospodarze półfinałów, Niemcy i Łotwa, mają trudniejsze zadanie, ale w żużlu każdy może zaskoczyć. Format Drużynowego Pucharu Świata daje szanse wszystkim zespołom, choć faworytami pozostają tradycyjne potęgi tego sportu.
Polscy kibice z niecierpliwością czekają na sierpniową rywalizację w Warszawie, gdzie nasza reprezentacja będzie bronić tytułu sprzed trzech lat.