Afera Zondacrypto: Prokuratura bada inwestycje marszałka Stawiarskiego
Prokuratura przygląda się wydatkom marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego, który miał zainwestować w tokeny upadającej giełdy kryptowalut Zondacrypto setki tysięcy złotych. Polityk PiS, zapytany o sprawę, odpowiada krótko: „To moja osobista, prywatna tajemnica”.
Co zarzuca się marszałkowi Stawiarskiemu?
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Jarosław Stawiarski miał wpłacić w tokeny Zondacrypto nawet 800 tysięcy złotych, a następnie, podobnie jak prezes PKOl Radosław Piesiewicz, interweniować u właściciela giełdy Przemysława Krala, by ratować własne środki przed krachem platformy. Śledczy badają, czy doszło do faworyzowania wybranych klientów kosztem tysięcy innych poszkodowanych.
Piesiewicz i Stawiarski: dwie podobne sprawy
Przypomnijmy, że Radosław Piesiewicz w grudniu 2025 roku kupił tokeny Zondacrypto za 200 tysięcy euro. Mimo upadku giełdy i zablokowania wypłat dla większości klientów, prezes PKOl odzyskał 100 procent zainwestowanego kapitału. Prokuratura uznała, że potraktowano go w sposób uprzywilejowany. Piesiewicz twierdzi jednak, że pieniędzy nie otrzymał, a transakcję w ostatniej chwili zablokował bank.
Stawiarski: „Kral opowiada kłamstwa”
Jarosław Stawiarski zapewnia, że został oszukany i sam złożył zawiadomienie w tej sprawie. Gdy dziennikarze „Rzeczpospolitej” skonfrontowali go z wersją o próbie odzyskania pieniędzy, marszałek zdenerwował się i stwierdził: „Kral opowiada kłamstwa, może tak mówić swoim ludziom”.
Na pytanie, dlaczego kwota inwestycji nie widnieje w jego oświadczeniu majątkowym za 2025 rok, Stawiarski odpowiedział: „Wykażę to w oświadczeniu majątkowym, które złożę do końca kwietnia 2027 r. Nie mam nic więcej do dodania”.
Co dalej ze sprawą Zondacrypto?
Śledztwo w sprawie upadku giełdy i podejrzeń o faworyzowanie wybranych klientów trwa. Prokuratura bada zarówno działania Przemysława Krala, jak i ewentualne nieprawidłowości ze strony prominentnych inwestorów, w tym polityków związanych z obozem Zjednoczonej Prawicy. Sprawa budzi ogromne emocje, bo dotyczy tysięcy oszukanych klientów, którzy stracili oszczędności życia.
Najważniejsze pytania i odpowiedzi (FAQ)
Czy Jarosław Stawiarski przyznaje się do inwestycji w Zondacrypto?
Marszałek unika jednoznacznej odpowiedzi, mówiąc o „osobistej tajemnicy”, ale jednocześnie twierdzi, że został oszukany i złożył zawiadomienie do prokuratury.
Ile pieniędzy mógł stracić Stawiarski?
Według nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” chodzi o nawet 800 tysięcy złotych, ale polityk nie potwierdza tej kwoty.
Czy Radosław Piesiewicz usłyszał zarzuty?
Tak, prezes PKOl usłyszał zarzut dotyczący faworyzowania wierzycieli, choć sam twierdzi, że pieniędzy nie odzyskał.
Kiedy możemy poznać szczegóły śledztwa?
Prokuratura nie podaje terminu zakończenia postępowania. Stawiarski zapowiada, że szczegóły ujawni w oświadczeniu majątkowym w 2027 roku.