Alf Liczmański. Harcerz, który nie ugiął się przed nazistami
Przedwojenny Gdańsk był miastem, w którym Polacy stanowili mniejszość, ale nie brakowało wśród nich ludzi niezwykłej odwagi. Jednym z nich był Alfons Liczmański, harcerz, który całe swoje życie poświęcił walce o polskość w mieście nad Motławą. Jego historia to świadectwo patriotyzmu, który nie cofnął się nawet przed śmiercią w obozie koncentracyjnym.
Kim był Alf Liczmański?
Alfons Liczmański urodził się w 1904 roku w Gdańsku, w czasach, gdy miasto należało do Cesarstwa Niemieckiego. Mimo że uczęszczał do niemieckich szkół, to właśnie w domu rodzinnym, pod wpływem ojca, zaszczepiono w nim miłość do Polski. Już jako trzynastolatek zaczął uczestniczyć w tajnych spotkaniach Towarzystwa Filaretów, które było zalążkiem harcerstwa w Gdańsku.
Co ciekawe, imię Alf, które nosił, nie było tylko zdrobnieniem. Część źródeł wskazuje, że pochodzi ono z języka staronordyckiego i było popularne w Skandynawii. Krótkie, mocne, idealnie pasowało do człowieka, który całe życie walczył o swoją ojczyznę.
Harcerstwo jako misja życia
Liczmański biegle władał czterema językami: polskim, niemieckim, francuskim i angielskim. Uwielbiał matematykę i plastykę, a jego edukacja została przerwana z powodów materialnych. Mimo to nie zaprzestał rozwoju, podejmując pracę w polskiej Wyższej Szkole Handlowej, gdzie uczył kaligrafii i nauk ścisłych.
Jednak to harcerstwo stało się jego prawdziwą życiową pasją. W 1935 roku doprowadził do powołania Hufca Gdańskiego ZHP, którego został komendantem. Otrzymał także najwyższy stopień instruktorski, harcmistrza. Dzięki jego zaangażowaniu hufiec rozrastał się, a młodzież zdobywała stopnie instruktorskie, patenty żeglarskie i strzeleckie. Przed samą wojną organizacja liczyła około dwóch tysięcy członków działających w Gdańsku i okolicznych wsiach.
Niemcy wiedzieli, kim jest
Nazistowskie władze Wolnego Miasta Gdańska doskonale zdawały sobie sprawę z siły polskiego harcerstwa. Liczmański trafił na specjalną listę osób przeznaczonych do aresztowania, z adnotacją „fanatyczny Polak”. Dla patrioty takiego pokroju to określenie było prawdziwym wyróżnieniem.
Gdy w sierpniu 1939 roku polskie władze apelowały o ewakuację z Gdańska, wielu działaczy zdecydowało się na wyjazd. Liczmański odmówił. Został w mieście, gotów bronić ojczyzny.
Męczeńska śmierć w Stutthofie
Wybuch wojny zastał go w Gdyni, gdzie organizował harcerzy do obrony miasta. Szybko trafił do niewoli, został rozpoznany i osadzony w gdańskim więzieniu, gdzie był bity i torturowany. Następnie przewieziono go do obozu koncentracyjnego Stutthof, gdzie przy jego nazwisku ponownie pojawiło się określenie „fanatyczny Polak” z dopiskiem „wódz polskich harcerzy w Gdańsku”.
W marcu 1940 roku został wywieziony do podobozu w Granicznej Wsi, gdzie został zastrzelony. Jego szczątki po wojnie ekshumowano i pochowano na Cmentarzu Ofiar Terroru Hitlerowskiego na gdańskiej Zaspie.
Pamięć o bohaterze trwa
Imię Alfa Liczmańskiego nosi Szkoła Podstawowa nr 65 w Gdańsku. Ulica w Oliwie, przy której mieszkał, również nosi jego imię, a jeden z miejskich tramwajów upamiętnia tego dzielnego harcerza. Jest także patronem Hufca ZHP Gdańsk-Śródmieście.
Jego żona i córka przeżyły wojnę i wróciły do rodzinnego domu w Oliwie. Historia Alfa Liczmańskiego to dowód na to, że nawet w najtrudniejszych czasach polski patriotyzm potrafił się obronić. To wzór dla młodych pokoleń, który powinien być pielęgnowany i przekazywany dalej.
FAQ o Alfie Liczmańskim
Dlaczego Alf Liczmański odmówił ewakuacji z Gdańska?
Alf Liczmański odmówił ewakuacji, ponieważ czuł się odpowiedzialny za młodych harcerzy i chciał być gotów do obrony ojczyzny. Jego patriotyzm i poczucie obowiązku nie pozwoliły mu na opuszczenie miasta.
Jakie odznaczenia otrzymał Alf Liczmański?
Alf Liczmański otrzymał stopień harcmistrza, najwyższy stopień instruktorski w harcerstwie. Pośmiertnie został patronem szkoły, ulicy i hufca ZHP, co jest wyrazem najwyższego uznania dla jego zasług.
Gdzie zginął Alf Liczmański?
Alf Liczmański został zastrzelony w marcu 1940 roku w podobozie Stutthof w Granicznej Wsi. Jego szczątki spoczywają na Cmentarzu Ofiar Terroru Hitlerowskiego w Gdańsku.