Bosak ostrzega przed programem SAFE: Unia może wstrzymać finansowanie pod pretekstami
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak wyraził zdecydowany sprzeciw wobec programu SAFE w programie "Graffiti". Jego zdaniem generałowie mają uzasadnione powody do nieufności wobec planów politycznych dotyczących obronności.
Lata zaniedbań w polskim wojsku
Bosak przypomniał o wieloletnich zaniedbaniach w wydatkach zbrojeniowych. "Politycy przez bardzo wiele lat odwlekali wydatki zbrojeniowe" - podkreślił wicemarszałek. Mimo zwiększenia nakładów w ostatnich latach, wciąż istnieją obszary wymagające ogromnych inwestycji.
Szczególnie alarmująca jest sytuacja z podstawowym wyposażeniem żołnierzy. "Jeżeli by chcieć przeprowadzić mobilizację rezerwistów, nie ma ich nawet gdzie zakwaterować i w co ubrać" - ostrzegał Bosak.
Dwa kluczowe argumenty przeciwko SAFE
Wicemarszałek wskazał na zasadę warunkowości jako pierwszy powód sprzeciwu. Program SAFE miałby być powiązany z unijnym mechanizmem, co stwarza ryzyko wstrzymania finansowania.
"Komisja Europejska zagarnia sobie coraz więcej kompetencji i stwierdza 'to moje', a środki europejskie rozdaje na zasadzie 'nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz'" - wyjaśnił Bosak, przywołując przykłady Słowacji i Węgier.
Drugim argumentem jest absurdalnie krótki termin realizacji. Obowiązek zawarcia umów do końca maja uniemożliwia prawidłowe wynegocjowanie tysięcy produktów i standardów technicznych.
Agencja Uzbrojenia nieprzygotowana
Bosak wyraził przekonanie, że Agencja Uzbrojenia nie jest gotowa na zawarcie kontraktów w tak krótkim czasie. Ostrzegł przed konsekwencjami pośpiesznych decyzji, przypominając negatywne doświadczenia z poprzednich rządów.
"Jak coś jest źle wynegocjowane w pośpiechu, to później się okazuje, że nie mamy serwisu wynegocjowanego, nie mamy amunicji, nie mamy modernizacji" - przestrzegał wicemarszałek.
Ustawa SAFE, przyjęta przez Sejm, obecnie czeka na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.