Ucieczka przed turystycznym zgiełkiem
Zamiast walczyć o miejsce w kolejce do Wenecji czy Dubrownika, coraz więcej podróżnych sięga po mapę i szuka miejsc, których jeszcze nie pochłonął masowy ruch turystyczny. Wśród nich nie brakuje polskich nazw, a to dobry powód, by przypomnieć, że nasz kraj ma się czym pochwalić także w tej dziedzinie.
Wenecja, Dubrownik, Praga czy Kraków od lat borykają się z problemem nadmiernej liczby zwiedzających. Tłumy, kolejki i hałas potrafią zepsuć nawet najpiękniejszą podróż. Na szczęście Europa ma setki mniejszych miejscowości, w których czas płynie wolniej, a zabytki można podziwiać bez ścisku. Portal turystyka.wp.pl przygotował listę ośmiu takich perełek, a dwie z nich leżą w Polsce.
Mikulov, Nördlingen i Tangermünde: perełki Czech i Niemiec
Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Brna, niedaleko granicy czesko-austriackiej, leży Mikulov. Nad dachami kamienic góruje majestatyczny zamek na skalistym wzgórzu, a poniżej rozciąga się rynek z zabytkowymi domami. W tle widać wzgórza Pálavy i winnice. Jedną z największych atrakcji jest Svatý kopeček, czyli Święte Wzgórze, na które prowadzi zabytkowa droga krzyżowa. W okolicy działają liczne winiarnie, w których można spróbować lokalnych białych win.
W Bawarii, niedaleko Nördlingen, widać coś jeszcze bardziej niezwykłego. Miasteczko otaczają średniowieczne mury obronne, po których można przejść niemal dookoła całego starego miasta, a wieża Daniela w kościele św. Jerzego mierzy blisko 90 metrów. Jednak to, co kryje się pod ziemią, robi największe wrażenie. Według portalu turystyka.wp.pl około 15 milionów lat temu w tę część dzisiejszej Bawarii uderzyła asteroida, tworząc krater o średnicy około 25 kilometrów, wewnątrz którego leży dzisiejsze Nördlingen. Podczas uderzenia w skałach powstały nawet maleńkie diamenty.
Tangermünde, niewielkie miasto nad Łabą w Saksonii-Anhalt, zachowało bramy miejskie, gotycki ratusz, mury obronne i charakterystyczne domy szachulcowe. W XIV wieku upodobał sobie je cesarz Karol IV, który miał, jak widać, dobry gust. Kilka lat temu Tangermünde zostało uznane na popularnym portalu turystycznym za najpiękniejsze małe miasteczko Niemiec. Dziś można spacerować po brukowanych uliczkach i wypić kawę nad Łabą, a przy tym wciąż bez tłumu turystów.
Görlitz, Ptuj i Bańska Szczawnica
Z Polski do Görlitz można przejść pieszo, wystarczy przekroczyć most ze Zgorzelca na Nysie Łużyckiej. Niektórzy nazywają je przewrotnie Görliwood, ponieważ jego uliczki i kamienice upodobali sobie filmowcy. Kręcono tu sceny do takich produkcji jak „Grand Budapest Hotel
