Sen w samolocie od dawna pozostaje jednym z największych wyzwań podróżnych. Tymczasem wybór odpowiedniego miejsca w kabinie może zadecydować o tym, czy po kilkunastogodzinnym locie zejdziemy z pokładu wypoczęci, czy wyczerpani.
Wielu pasażerów traktuje rezerwację fotela jako loterię. Tymczasem, jak wynika z porad doświadczonej stewardesy linii Virgin Atlantic, opublikowanych przez magazyn Travel + Leisure i przytoczonych w serwisie gazeta.pl, kluczem nie jest okno ani przejście, ale położenie w kabinie.
Najlepsze miejsca w samolocie do spania
Najspokojniej jest w okolicach skrzydeł maszyny. To tam przypada środek ciężkości samolotu, dlatego pasażerowie odczuwają mniej wibracji i kołysania niż w tylnej części kadłuba.
„Będąc bliżej środka ciężkości, pasażerowie odczuwają mniej ruchów i wibracji niż z tyłu maszyny” – wyjaśniła stewardesa w rozmowie z Travel + Leisure. Podobna zasada dotyczy przedniej części kabiny: im bliżej nosa samolotu, tym słabiej odczuwamy turbulencje.
Wbrew popularnym opiniom miejsca przy wyjściach awaryjnych nie zawsze są strzałem w dziesiątkę. Zapewniają więcej miejsca na nogi, ale w starszych maszynach bywa tam chłodniej, a w pobliżu drzwi ciągle kręcą się pasażerowie ustawiający się w kolejce do toalety. Podobne pułapki czyhają na podróżnych w innych miejscach kabiny, o czym przypominają także porady stewardes przywołane przez Ofeminin.
Strategia wyboru fotela
Stewardesa Virgin Atlantic wskazuje na inną, mniej oczywistą taktykę. Dobrym wyborem są rzędy oddalone o około pięć miejsc od początku lub końca klasy ekonomicznej. Panuje tam większy spokój, bo kabina oddala się od toalet, kuchni pokładowych i przegród między klasami.
Do tego dochodzi bonus, o którym mało kto myśli.
„Wózki z jedzeniem ruszają z przodu i z tyłu, dlatego siedząc kilka rzędów od początku, masz większą szansę na otrzymanie posiłku w pierwszej kolejności” – podpowiada załoga. Po lądowaniu taka lokalizacja pozwala też szybciej opuścić pokład.
Jak przygotować się do snu w samolocie?
Nawet najlepszy fotel nie zagwarantuje wypoczynku, jeśli nie zadbamy o kilka prostych rzeczy. Suche powietrze, hałas silników, ograniczona przestrzeń i zmiany ciśnienia sprawiają, że organizm funkcjonuje w warunkach dalekich od domowej sypialni.
Pierwsza zasada dotyczy tego, co robimy przed startem. Wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu alkohol nie pomaga zasnąć. Pogłębia jedynie sen płytki i przerywany, a dodatkowo nasila skutki zmian ciśnienia, na przykład obrzęk nóg. Zamiast kieliszka wina lepiej postawić na lekki posiłek i odpowiednie nawodnienie.
Warto też pamiętać o komforcie. Własna poduszka podróżna, niewielki koc i opaska na oczy potrafią zdziałać więcej niż standardowe wyposażenie pokładu. Odcięcie dopływu światła pomaga organizmowi szybciej przejść w tryb snu.
Hałas i pozycja ciała
Kabina samolotu nigdy nie jest cicha. Słychać innych pasażerów, dźwięki pracy załogi, warkot silników. W takich warunkach sprawdzają się słuchawki wygłuszające lub opaski tłumiące dźwięki, często wyposażone w funkcję białego szumu ułatwiającego zasypianie. O inne udogodnienia można też po prostu poprosić załogę, bo, jak zauważa WP Turystyka, stewardesy zachęcają pasażerów, by śmiało zgłaszali swoje potrzeby.
Istotna jest również pozycja. Eksperci zajmujący się snem wskazują, że kąt około 135 stopni sprzyja odpoczynkowi najbardziej, choć w klasie ekonomicznej zakres regulacji foteli bywa ograniczony. Lekko odchylone siedzisko odciąża dolny odcinek pleców.
Ruch to zdrowie
Została jeszcze jedna zasada, o której Polacy, tłoczący się na trasach do Londynu czy Nowego Jorku, często zapominają. Nawet jeśli sen przyjdzie szybko, nie powinien trwać przez cały lot. Co kilka godzin dobrze wstać, przejść się po pokładzie lub wykonać proste ćwiczenia nóg.
Taki krótki ruch poprawia krążenie i zmniejsza ryzyko problemów zdrowotnych, które przy dalekich podróżach potrafią przybrać poważny obrót. Zdrowy rozsądek i odrobina przygotowania robią tu więcej niż jakikolwiek modny gadżet podróżny.
FAQ
Gdzie najlepiej siedzieć w samolocie, żeby się wyspać?
Najlepiej w okolicach skrzydeł maszyny, blisko środka ciężkości, lub w przedniej części kabiny. Tam odczuwa się najmniej turbulencji i wibracji.
Czy miejsca przy wyjściu awaryjnym są dobrym wyborem?
Nie zawsze. Dają więcej miejsca na nogi, ale bywa tam chłodniej, a w pobliżu stale ustawiają się pasażerowie czekający na toaletę.
Czy alkohol pomaga zasnąć w samolocie?
Nie. Według stewardesy Virgin Atlantic pogłębia sen płytki i przerywany oraz nasila skutki zmian ciśnienia, np. obrzęk nóg.
