Oburzenie w Zamościu. Prezydent broni kpiny z sacrum
Charytatywny Rajd Koguta w Zamościu zakończył się skandalem, który oburzył mieszkańców. W sieci pojawiły się zdjęcia z udziałem prezydenta miasta Rafała Zwolaka, na których pozuje on z osobami przebranymi za siostry zakonne i księdza. Uczestnicy imprezy przybierają prowokacyjne pozy, co dla wielu wiernych jest jawną kpiną z symboli religijnych. Mieszkańcy nie kryją oburzenia.
Skandaliczne zdjęcia z charytatywnej imprezy
Piątego czerwca w Zamościu odbył się coroczny Rajd Koguta. To wydarzenie zrzeszające miłośników motoryzacji, które ma szlachetny cel. Uczestnicy w fantazyjnych strojach pokonują trasę, by zbierać pieniądze na chore dzieci. W tym roku podobno padł rekord, a dla fundacji Siepomaga zebrano ponad 5 mln zł. Niestety, radosna impreza została przysłonięta niemałym skandalem.
W mediach społecznościowych pojawiły się fotografie prezydenta Rafała Zwolaka. Pozuje on na nich z grupą kobiet przebranych za siostry zakonne w krótkich habitach oraz mężczyzną w stroju księdza. Na jednym ze zdjęć zakonnice prezentują zgrabne nogi, podtrzymywane przez jednego z mężczyzn. Sam prezydent stoi w formalnej pozycji, delikatnie się uśmiechając, co jednak nie łagodzi ogólnego wrażenia profanacji sacrum.
Głos oburzonych wiernych
Zdjęcia wywołały słuszną krytykę wśród mieszkańców i osób dbających o godność symboli religijnych. Pod fotografiami pojawiło się mnóstwo komentarzy wyrażających dezaprobatę.
Na zdjęciu jest dziecko, a to już jest demoralizacja. Nam taki prezydent niepotrzebny. Wstyd, panie prezydencie, myślałam, że jest pan mądrą i uczciwą osobą. Można się dla dzieci poprzebierać w postaci z bajek, a nie w zakonnice i księdza. To jest skandal!
Sprawę podjęła też organizacja Ruch Wielka Polska, która na swoim profilu zwróciła uwagę na obraźliwy charakter takiego zachowania.
Dla wielu wierzących to nie jest niewinna zabawa. To przekroczenie granic i kpina z symboli religijnych. Jak mają czuć się mieszkańcy, dla których wiara jest ważną częścią życia? Czy tak wygląda szacunek dla ich przekonań?
Prezydent zwalcza krytyków zamiast przeprosić
W czwartek, 11 czerwca, Rafał Zwolak odniósł się do głosów krytyki. Zamiast jednak przeprosić wiernych za obraźliwy charakter zdjęć, prezydent uznał, że to on jest ofiarą. W opublikowanym oświadczeniu stwierdził, że jego obowiązkiem jest chronienie uczestników wydarzeń przed nienawiścią i zastraszaniem.
Zwolak określił krytykę mianem politycznej manipulacji. Według niego jedno zdjęcie z charytatywnego rajdu zostało wyrwane z kontekstu i wykorzystane do wywołania fali nienawiści. Prezydent stwierdził, że nie może milczeć, gdy wydarzenie pomagające chorym dzieciom staje się przedmiotem celowej agresji.
Włodarz Zamościa poszedł jeszcze dalej, porównując naturalne oburzenie katolików do gróźb i poniżania. Podkreślił, że wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się naruszanie dóbr osobistych. Stwierdził również, że wrażliwość religijna nie jest usprawiedliwieniem agresji i podżegania do przemocy.
Tego rodzaju retoryka jest próbą zrzucenia winy na oburzonych wiernych i uciszenia tych, którzy bronią chrześcijańskich wartości. Prezydent zapowiedział, że wobec przejawów nienawiści wyciągnie przewidziane prawem konsekwencje. Pozostaje jednak pytanie, dlaczego władze miasta same nie wykazują się szacunkiem dla religii większości mieszkańców, a krytykę profanacji nazywają hejtem.