Prezydent Nawrocki broni propozycji SAFE 0 proc.: "To nie łamanie prawa"
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego stanowczo odpiera zarzuty opozycji dotyczące nowej propozycji finansowania polskiego przemysłu obronnego. Rafał Leśkiewicz podkreśla, że wykorzystanie zysków NBP to odpowiedzialne zarządzanie finansami publicznymi.
"Pan prezydent nie czuje presji, czuje odpowiedzialność. Odpowiedzialność za finanse publiczne, odpowiedzialność także za portfele Polaków, zatem zaproponował rozwiązanie" - mówił w programie "Graffiti" Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego.
Patriotyczna alternatywa dla zadłużania Polski
27 lutego Sejm przegłosował senackie poprawki do projektu programu SAFE, mającego wesprzeć polski przemysł zbrojeniowy. Wobec słusznych zastrzeżeń do warunków unijnych, prezydent Nawrocki wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim przedstawili mądrą kontrpropozycję "SAFE 0 proc.".
Rzecznik prezydenta wyjaśniał, że propozycja polega na wykorzystaniu środków, którymi dysponuje Narodowy Bank Polski. "Wykorzystujemy środki, którymi dysponuje Narodowy Bank Polski, ale nie w takim trybie, w jakim wczoraj zaczęli pisać rządzący, że będzie to złamanie Konstytucji" - tłumaczył Leśkiewicz.
Potężne rezerwy NBP na służbie Polski
"Narodowy Bank Polski w ciągu ostatnich kilku lat prowadził bardzo aktywną i przemyślaną politykę związaną z inwestowaniem w rezerwy walutowe i rezerwy złota. Mamy prawie bilion złotych rezerw, które są zgromadzone w Narodowym Banku Polskim" - podkreślał rzecznik.
Imponujące dane pokazują mądrość tej polityki: Polska posiada 550 ton złota oraz rezerwy w różnych walutach. Tylko w ciągu ostatnich 30 miesięcy operacje inwestycyjne NBP przyniosły przychód na poziomie ponad 180 miliardów złotych.
"To nie jest łamanie prawa, dlatego, że mówimy o wypracowanym zysku" - stanowczo stwierdził Leśkiewicz, odpierając bezpodstawne zarzuty opozycji.
Obrona przed zadłużaniem przyszłych pokoleń
Propozycja "SAFE 0 proc." pozwoliłaby sfinansować zakupy dla polskiego wojska, policji oraz innych służb mundurowych bez obciążania przyszłych pokoleń Polaków gigantycznym długiem.
"Zadłużenie Polaków do roku 2070, spłacanie gigantycznej pożyczki jest pewnym ryzykiem, jest poważnym ryzykiem dla portfeli Polaków, tych Polaków, którzy wejdą w dorosłość za kilka lat" - ostrzegał rzecznik prezydenta.
"Wydamy te środki do 2030 r., ale potem będziemy je spłacać do roku 2070. Każdy z nas, my, nasze dzieci będą na minusie ponad 40 000 zł, spłacając pożyczkę SAFE" - alarmował Leśkiewicz.
Zaproszenie do dialogu
Rzecznik prezydenta poinformował, że w najbliższych dniach może dojść do spotkania z polskim rządem w sprawie projektu. "O ile oczywiście pan premier i pan minister Kosiniak-Kamysz przyjmą zaproszenie od pana prezydenta" - dodał Leśkiewicz.
Propozycja prezydenta Nawrockiego i prezesa Glapińskiego pokazuje, że można odpowiedzialnie finansować polskie bezpieczeństwo bez narażania przyszłych pokoleń na gigantyczne zadłużenie.