Raków Częstochowa bez nowego stadionu? Miasto zdradza plan finansowania
Raków Częstochowa pozostaje jedynym klubem w PKO Ekstraklasie, który nie ma nowoczesnego obiektu. Mecze rozgrywa na przestarzałej, choć zmodernizowanej arenie na 5,5 tysiąca widzów. Komfort kibiców odbiega od standardów innych polskich stadionów. Mimo wieloletnich zapowiedzi, przetarg na budowę nowego obiektu wciąż nie został ogłoszony. Władze miasta w rozmowie z WP SportoweFakty ujawniły, skąd chcą wziąć pieniądze na tę inwestycję.
Za dialog z klubem w sprawie stadionu odpowiada zastępca prezydenta Częstochowy, Łukasz Kot. To on zdradził szczegóły dotyczące lokalizacji i finansowania. Nowy obiekt ma powstać na terenach po dawnym Elanexie, a miasto liczy na wsparcie zewnętrzne.
Dlaczego stadion Rakowa powstanie na terenach Elanexu?
Wybór lokalizacji nie był przypadkowy. Jak tłumaczy Łukasz Kot, za tym terenem optował sam klub. Działka przy dawnym Elanexie daje możliwość budowy wielofunkcyjnego obiektu, a nie tylko czysto piłkarskiej areny. Lokalizacja ma charakter docelowy, o ile uda się osiągnąć porozumienie ze służbami konserwatorskimi i nie pojawią się inne przeszkody.
Wcześniej rozważano także inne miejsca, w tym teren na Złotej Górze. Ostatecznie jednak to Elanex okazał się najlepszym rozwiązaniem. Miasto podkreśla, że opóźnienia nie wynikały z winy samorządu, lecz z procedur sądowych i konserwatorskich.
Skąd miasto weźmie pieniądze na budowę stadionu?
Budowa nowoczesnego obiektu to koszt rzędu setek milionów złotych. Częstochowa nie chce polegać wyłącznie na własnym budżecie. Jak zapowiada Łukasz Kot, miasto zabezpieczyło już środki na przygotowanie projektu. Na samą budowę planuje pozyskać dofinansowanie zewnętrzne lub skorzystać z preferencyjnego kredytu.
Dodatkowym źródłem finansowania mają być wpływy z poszerzenia granic administracyjnych miasta. Od 2028 roku Częstochowa zyska około 30 milionów złotych rocznie. To znacząco zwiększy możliwości inwestycyjne samorządu.
Miasto liczy też na partnerstwo publiczno-prywatne. Terenem Elanexu i jego rewitalizacją zainteresowały się już duże firmy. Stadion ma być elementem szerszego projektu zagospodarowania tego obszaru.
Kiedy ruszy budowa nowego stadionu Rakowa?
Kibice Rakowa od lat czekają na nowy obiekt, o czym przypominają transparenty na meczach. Władze miasta studzą jednak emocje. Przekazanie placu budowy może nastąpić najwcześniej w 2028 roku. Wcześniej konieczne jest zaprojektowanie obiektu, skompletowanie finansowania i wybór wykonawcy.
Łukasz Kot podkreśla, że proces inwestycyjny jest skomplikowany. Miasto jako instytucja publiczna musi przestrzegać procedur zamówień publicznych, które potrafią się przedłużać. Dlatego nie można dziś podać precyzyjnych dat.
Czy referendum zagrozi budowie stadionu?
W październiku w Częstochowie odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i rady miasta. Temat stadionu stał się elementem kampanii. Część komitetu referendalnego wskazuje inne lokalizacje, nieuzgodnione z klubem. Inni negują budowę na Elanexie, chcąc zachować wszystkie hale, nawet te w złym stanie.
Zastępca prezydenta ostrzega, że takie podejście grozi śmiercią techniczną całego kompleksu. Liczy, że niezależnie od wyniku referendum, budowa stadionu pozostanie priorytetem miasta. Jak mówi, nadmierne granie polityczne tym tematem nie służy sprawie.
Jak układa się współpraca miasta z Rakowem?
Współpraca między magistratem a klubem układa się dobrze, choć działacze Rakowa mają świadomość, że temat ciągnie się latami. Miasto deklaruje wolę realnych rozwiązań, a nie składania obietnic bez pokrycia. Jak przypomina Łukasz Kot, w przeszłości zdarzały się już czeki bez pokrycia dla klubu.
Nowy stadion ma być nie tylko areną piłkarską, ale także obiektem wielofunkcyjnym. Projekt poprzedzą konsultacje z doświadczonymi projektantami obiektów sportowych. W sieci pojawiła się wizualizacja autorstwa Pauliny Jaworek, ale to tylko praca magisterska, nie oficjalny projekt.
Budowa nowego stadionu Rakowa to jedna z najważniejszych inwestycji w historii Częstochowy. Od jej powodzenia zależy nie tylko sportowa przyszłość klubu, ale także rozwój całego miasta.