Minister Sikorski o strategicznych porażkach Putina i słabości rosyjskiej armii
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski w mocnych słowach ocenił skutki rosyjskiej agresji na Ukrainę, podkreślając, że sytuacja strategiczna Moskwy znacznie się pogorszyła. Minister odniósł się do gry wojennej opisanej przez amerykański dziennik "Wall Street Journal", która symulowała potencjalny atak Rosji na kraje bałtyckie.
Rosyjskie zdolności okazały się słabsze niż oczekiwano
"Rosyjskie zdolności okazały się w wyniku agresji na Ukrainę znacznie słabsze niż my sądziliśmy i Putin sądził, ale ich intencje okazały się jeszcze gorsze niż wielu na Zachodzie sądziło" - stwierdził Sikorski w komentarzu dla mediów.
Minister podkreślił, że dopóki Ukraina dzielnie się broni, Rosja nie ma zdolności ofensywnych do przeprowadzenia kolejnych operacji militarnych.
Gra wojenna NATO pokazuje słabości Zachodu
Dziennik "Wall Street Journal" opisał symulację wojenną z udziałem 16 byłych wysokich rangą urzędników z Niemiec i NATO. Scenariusz zakładał rosyjski atak na litewski Mariampol w październiku 2026 roku, przy użyciu zaledwie 15 tysięcy żołnierzy.
Według symulacji, brak przywództwa ze strony Stanów Zjednoczonych i wahanie państw NATO mogłyby pozwolić Moskwie na przejęcie kontroli nad krajami bałtyckimi w ciągu kilku dni.
"Putin ponosi porażkę za porażką"
Sikorski wymienił szereg strategicznych niepowodzeń rosyjskiego przywódcy:
- Utrata wpływów w Syrii
- Osłabienie Iranu, dotychczasowego dostarczyciela dronów Shahed
- 20 miliardów dolarów zainwestowanych w Wenezueli prawdopodobnie się nie zwróci
- Problemy na Kubie
- "Trzydniowa operacja specjalna" przeciwko Ukrainie przeciąga się już od dwóch lat
"Putin, którego niektórzy uważali za genialnego stratega, ponosi porażkę za porażką" - podkreślił minister spraw zagranicznych.
Polska musi się zbroić
Szef polskiej dyplomacji zaznaczył, że symulacje wojenne są potrzebne, również te pokazujące niekorzystne scenariusze. "To nas powinno mobilizować do zbrojenia się i do stworzenia sił obronnych, których Putin nie zdecyduje się zaatakować" - stwierdził.
Minister wskazał również, że w efekcie wejścia Finlandii do NATO, Rosja zamiast wydawać środki gdzie indziej, zmuszona jest budować nowe garnizony w pobliżu granicy z tym krajem.
Scenariusz ataku na Mariampol
Według gry wojennej, Rosja mogłaby zaatakować strategiczny litewski Mariampol pod pretekstem rzekomego kryzysu humanitarnego w obwodzie królewieckim. To 35-tysięczne miasto leży w wąskim przesmyku między Rosją a Białorusią, na skrzyżowaniu ważnych europejskich autostrad.
Symulacja pokazała, że taki atak sparaliżowałby proces decyzyjny NATO, a Stany Zjednoczone mogłyby odmówić powołania się na Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.