Sprawa Skóry: Rekordowe odszkodowanie za siedem lat niesłusznego więzienia
W Sądzie Okręgowym w Katowicach rozpoczął się proces o ponad 22,5 miliona złotych zadośćuczynienia dla Roberta J., uniewinnionego w głośnej sprawie zabójstwa studentki Katarzyny Z. Mężczyzna spędził ponad siedem lat w areszcie w związku ze sprawą, której śledczy nadali kryptonim "Skóra".
Błędy organów ścigania i manipulacja opinią publiczną
Dr Paweł Moczydłowski, były szef Służby Więziennej, w rozmowie z mediami podkreśla zasadność roszczenia. "Ten mężczyzna został odarty z godności, opluty. To odszkodowanie jest potrzebne, żeby w ogóle dać mu szansę chodzenia po ulicach z głową uniesioną do góry" - ocenia kryminolog.
Ekspert zwraca uwagę na fundamentalne błędy w postępowaniu. Zgromadzony materiał dowodowy od początku był wątpliwy, a opinii publicznej przekazywano nieprawdziwe informacje mające na celu "urabianie" odbioru sprawy.
Kontrowersyjne dowody i anonimowi świadkowie
Główne kontrowersje budziło uznanie za dowód włosów znalezionych w łazience oskarżonego, które prokuratura połączyła z ofiarą. Badania nie dały jednoznacznych wyników DNA, na co wskazywała obrona i sąd apelacyjny.
Prokuratura opierała się również na zeznaniach anonimowych świadków, ustalając rzekome znajomości między oskarżonym a ofiarą. Moczydłowski podkreśla, że zatrzymanie Roberta J. z udziałem kamer było "rażącym przekroczeniem granic".
Potrzeba rozliczenia winnych
Socjolog zauważa, że to obywatele zapłacą za błędy służb z budżetu państwa, dlatego społeczeństwu należy się pełne wyjaśnienie sprawy i rozliczenie odpowiedzialnych.
"W sprawie Tomasza Komendy, który niesłusznie odsiedział 18 lat w więzieniu, nie wyciągnięto żadnych wniosków. W Polsce dalej radzenie sobie z pomyłkowymi skazaniami sprawia trudności" - ostrzega ekspert.
Moczydłowski podkreśla również odpowiedzialność mediów, które "bezkrytycznie transmitowały nieprawdziwe informacje" podane przez organy ścigania.
Symboliczny wymiar odszkodowania
Choć kwota ponad 22 milionów złotych jest rekordowa w polskim sądownictwie, ekspert zaznacza jej przede wszystkim symboliczny charakter. "Żadna kwota nie zrekompensuje mu tego, co go spotkało" - podsumowuje Moczydłowski.
Sprawa "Skóry" rozpoczęła się w 1999 roku, gdy z Wisły wyłowiono ludzką skórę. Badania DNA wykazały, że zamordowana to 23-letnia studentka religioznawstwa Katarzyna Z., która zaginęła rok wcześniej.