Świątek triumfuje w Indian Wells! Polka pokonała Day i awansowała do trzeciej rundy
Iga Świątek, wiceliderka światowego rankingu tenisowego, pewnie pokonała Amerykankę Karolę Day i awansowała do trzeciej rundy prestiżowego turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Polka wygrała 6:0, 7:6 (7-2), pokazując klasę i determinację godną naszej reprezentantki.
23 dni dzieliło sobotni pojedynek raszynianki od jej poprzedniego meczu, kiedy odpadła w ćwierćfinale imprezy WTA w Dosze. W Indian Wells Świątek w pierwszej rundzie miała wolny los, podobnie jak pozostałych 31 rozstawionych zawodniczek.
Pewny początek, trudniejsza druga partia
Pierwszą potyczkę z zajmującą 187. miejsce na liście WTA Amerykanką rozpoczęła dość nerwowo, popełniając w pierwszym gemie dwa podwójne błędy serwisowe. Różnica w umiejętnościach była jednak wyraźna i podopieczna trenera Wima Fissette'a pewnie wygrywała gema za gemem.
W piątym gemie musiała trzykrotnie bronić break pointa, ale wyszła z opresji i pierwszego seta wygrała 6:0 po niespełna pół godzinie gry.
Początek drugiej partii przyniósł problemy Świątek przy swoim podaniu. 26-letnia Day, która do turnieju głównego przebiła się przez kwalifikacje, wykorzystała moment słabości Polki i objęła prowadzenie 4:1.
Charakterystyczny powrót do gry
Sześciokrotna triumfatorka imprez wielkoszlemowych wyglądała jednak na spokojną, przetrwała najgorszy okres i od stanu 1:5 zaczęła odrabiać straty. Po dwóch przełamaniach na jej korzyść zrobiło się 5:5. Pojawił się charakterystyczny okrzyk "jazda" i zaciśnięta pięść.
Losy tej partii rozstrzygnęły się w tie-breaku, w którym dominacja faworytki nie podlegała dyskusji. Zdobyła pierwsze pięć punktów, a ostatecznie wygrała 7-2.
"Zaczęłam dobrze, ale później mój poziom wyraźnie spadł. Wróciłam jednak do dobrej gry, zaczęłam znowu lepiej się poruszać i wygrałam w dwóch setach, z czego się cieszę" - przyznała Świątek w krótkiej rozmowie na korcie.
Rewanż z Sakkari w następnej rundzie
W poniedziałek o awans do 1/8 finału 24-letnia raszynianka powalczy z Marią Sakkari, z którą ma bilans 4-4. Dwa z czterech zwycięstw odniosła właśnie w Indian Wells, w finałach edycji 2022 i 2024.
"W Dosze było dla mnie całkiem oczywiste, dlaczego przegrałam. Po powrocie do domu bardzo ciężko trenowałam. Z Marią trzeba być gotowym na fizyczny mecz" - wyjaśniła Polka.
Na pytanie o relaks między meczami, Świątek wyznała: "Oglądam klasyki z lat 90. 'Wichry namiętności', 'Angielski pacjent'. Uwielbiam je."
Polka kontynuuje swoją misję zdobycia trzeciego tytułu w Indian Wells, co byłoby historycznym osiągnięciem, gdyż żadna tenisistka nie wygrała tego turnieju trzy razy.