W nocy z 28 na 29 października ukraińskie drony zaatakowały zakłady chemiczne w Baszkortostanie i obwodzie tulskim, powiązane z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym. Ministerstwo Obrony Rosji twierdzi, że jego obrona przeciwlotnicza zniszczyła w sumie 1214 bezzałogowców.
Jak informuje www.money.pl, celem nocnego uderzenia padły m.in. zakłady Baszkirskiej Kompanii Sodowej (BSK) w Sterlitamaku oraz zakłady NAK Azot w Nowomoskowsku. Oba przedsiębiorstwa dostarczają surowce do produkcji amunicji i materiałów wybuchowych. Kijów oficjalnie nie przyznał się do przeprowadzenia ataków.
Dym nad Baszkirską Kompanią Sodową
Republikański Komitet ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Baszkortostanu we wczesnych godzinach porannych ogłosił alarm z powodu zagrożenia atakiem bezzałogowców. Port lotniczy w Ufie wstrzymał wszystkie loty. Mieszkańcy Sterlitamaku informowali o eksplozjach i trafieniach w obiekty przemysłowe.
Niezależny rosyjski serwis Astra przeanalizował zdjęcia i nagrania z kanałów monitorujących. Potwierdził, że drony uderzyły w obiekt BSK, nad którym po ataku unosił się dym. Nie był to pierwszy atak na ten zakład; podobne uderzenie odnotowano już 27 sierpnia, wtedy również z widocznym dymem nad terenem przedsiębiorstwa. Rosyjskie władze wówczas nie skomentowały zdarzenia.
Dlaczego BSK jest celem strategicznym
Baszkirska Kompania Sodowa należy do największych kompleksów chemicznych w Rosji i jest wiodącym producentem sody kalcynowanej oraz oczyszczonej. Holding Roschim dysponuje pakietem kontrolnym 57,43 proc. udziałów. Firma figuruje w niejawnym rejestrze przedsiębiorstw obronnych prowadzonym przez rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu.
Zakład dostarcza rosyjskim fabrykom zbrojeniowym kwas solny i dichloroetan. Co istotne, BSK jest jedynym w Rosji producentem chlorku tereftaloilu, związku wykorzystywanego do wytwarzania syntetycznych włókien balistycznych, polimerów o wysokiej wytrzymałości oraz materiałów aramidowych. Z tych surowców powstają kamizelki kuloodporne, hełmy i elementy ochronne sprzętu wojskowego oraz statków powietrznych.
Nowomoskowsk i zakłady NAK Azot
Równolegle rosyjskie władze zajmowały się skutkami zmasowanego ataku z wczesnego ranka 28 października na Nowomoskowsk w obwodzie tulskim. Według oficjalnych komunikatów uszkodzone zostały domy jednorodzinne, bloki mieszkalne oraz infrastruktura w strefie przemysłowej. Jedna osoba trafiła do szpitala. Nad obwodem tulskim zniszczono 64 drony.
Władimir Tokariew, pierwszy zastępca szefa administracji Nowomoskowska, opisał działania ratunkowe.
„Specjaliści uszczelniają przegrody termiczne uszkodzonych domów, porządkują teren i sprawdzają budynki. Gdy skala zniszczeń zostanie oszacowana, zostanie określony zakres niezbędnych napraw”. – powiedział Tokariew.
Do miasta skierowano laboratoria instytucji Priroda oraz tulskiego oddziału Rospotrebnadzoru. Gubernator obwodu tulskiego Dmitrij Milajew zapewnił, że stan powietrza mieści się w normie. Kanały monitorujące podają jednak, że atak uszkodził zakłady NAK Azot, które wytwarzają substancje niezbędne do produkcji oktogenu (HMX) i heksogenu (RDX), związków służących do wytwarzania materiałów wybuchowych stosowanych w pociskach artyleryjskich. O oficjalnych komunikatach milczono.
Moskwa pod presją, lotniska zamknięte
Nocne uderzenia objęły także stolicę Rosji. Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że w kierunku obwodu moskiewskiego leciało 613 dronów.
„Większość została zneutralizowana przez siły obrony powietrznej Ministerstwa Obrony w dużej odległości. 231 dronów zniszczono podczas zbliżania się do Moskwy”. – oświadczył Sobianin.
W nocy wstrzymano ruch na lotniskach Domodiedowo, Wnukowo i Żukowski. Federalna Agencja Transportu Lotniczego Rosawiacja poinformowała, że do rana ograniczenia zostały zniesione. O utrudnieniach w samej Moskwie informowała wcześniej także Interia.
Ofensywa na rosyjską zbrojeniówkę trwa
Rosyjski resort obrony w porannym komunikacie stwierdził, że obrona przeciwlotnicza przechwyciła i zniszczyła 1214 ukraińskich bezzałogowców o konstrukcji samolotowej. Zestrzelenia miały nastąpić nad kilkunastoma obwodami, od briańskiego po rostowski, a także nad obwodem moskiewskim, Baszkortostanem i Udmurcją.
To kolejna z serii uderzeń w głąb rosyjskiego terytorium. Jak przypomina Rzeczpospolita, ukraińskie drony regularnie atakują gigantów rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. 23 października bezzałogowce trafiły w zakłady Azot w Bierieznikach w Kraju Permskim, wytwarzające kwas azotowy wykorzystywany do produkcji materiałów wybuchowych i prochu. Ostrzeżenia przed atakiem ogłoszono również w Permie, gdzie syreny zawyły około godziny 6:30 i ewakuowano placówki oświatowe.
Strona ukraińska nie odniosła się do doniesień o swoim udziale w nocnych atakach. Kijów nie potwierdził, że to Ukraina stoi za uderzeniami na zakłady chemiczne w Baszkortostanie i obwodzie tulskim.
Najczęściej zadawane pytania
Ile dronów zestrzeliła Rosja według oficjalnych danych?
Ministerstwo Obrony Rosji twierdzi, że w nocy z 28 na 29 października zniszczono 1214 ukraińskich bezzałogowców nad licznymi obwodami kraju.
Jakie zakłady chemiczne zostały zaatakowane?
Według doniesień celem były Baszkirska Kompania Sodowa w Sterlitamaku oraz zakłady NAK Azot w Nowomoskowsku, oba dostarczające surowce dla rosyjskiej zbrojeniówki.
Czy Ukraina potwierdziła ataki?
Nie. Kijów nie odniósł się do doniesień o swoim udziale w nocnych uderzeniach z 29 października.
