Adrian Meronk jest o półmetku turnieju Abu Dhabi Aldar Championship, pierwszego z dwóch finałowych zawodów sezonu DP World Tour, tuż za plecami liderów. Kilka centymetrów dzieliło Polaka od współprowadzenia w Abu Zabi, gdzie w puli nagród obu finałów czeka równowartość aż 75 milionów złotych.
Według sportowefakty.wp.pl, jedno z najefektowniejszych uderzeń piątku na polu Yas Links przyszło Meronkowi na 16. dołku, z odległości 171 metrów. Piłka po długim locie przetoczyła się ledwie kilka centymetrów od celu. Gdyby wpadła dołek, Polak zaliczyłby eagla. Ostatecznie zamknął go jednym uderzeniem poniżej par.
Kto prowadzi, a gdzie jest Meronk
Poziom gry w Abu Zabi jest tak wyrównany, że jedno uderzenie rozdziela po dwóch rundach czołową trójkę od grupy czterech wiceliderów. W tej drugiej stawce znajduje się Meronk oraz wielki Rory McIlroy. Wyprzedzają Polaka Hiszpan Jon Rahm, Anglik Tyrell Hatton, Włoch Francesco Laporta i kolejny z angielskich golfistów. Jak przypomina Sportowy24, po pierwszej rundzie Meronk zajmował piąte miejsce, tracąc do prowadzącego Włocha Laporty cztery uderzenia; od tamtej pory zapas zmalał.
Warto przy tym pamięć, że do Abu Zabi kwalifikuje się tylko 70 najlepszych golfistów sezonu. To ścisła elita cyklu, w której Polak jeszcze półtora miesiąca temu nie miał czego szukać.
Gra u siebie: dom i treningi w Emiratach
Meronk gra w tym turnieju na wskroś u siebie. Mieszka w Emiratach, na polu w Abu Zabi często trenuje, a za tydzień czeka go wyjazd do Dubaju, gdzie od kilku lat ma dom. Jak podkreśla magazyn GolfandRoll, po 40 turniejach rozegranych w 25 krajach sezon DP World Tour 2026 przenosi się właśnie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich na dwa zwieńczające cykl turnieje rangi Rolex Series w ramach Play-Offs.
Do wielkiego finału w Dubaju pojedzie tylko najlepsza pięćdziesiątka sezonu. Meronk, dziś w czołowej trzydziestce klasyfikacji, ma szansę w niej zasiąść bez większego napięcia.
Upadek LIV i wielkie odrodzenie
Jeszcze półtora miesiąca temu Meronk drżał o swoją golfową przyszłość po zerwaniu z organizacją LIV Golf, która według doniesień ostatecznie upadła w tym tygodniu. Polak sądzi się z nią o zaległe ponad 4,5 miliona dolarów. Sam awans do turnieju w Abu Zabi uznałby wtedy za sukces: był na 141. miejscu rankingu, a do zawodów dostawało się tylko 70 golfistów.
Przyznał w niedawnym wywiadzie, że upadek LIV i niepewność co do przyszłości wpędziły go w długi kryzys formy i zachwiały pewnością siebie. Dziś trudno w nim rozpoznać tego zawodnika, który pół roku temu przeżywał sportowe załamanie. Gra z lekkością i uśmiechem.
Wszystko odmienił październik. Na początku miesiąca Meronk w wielkim stylu wygrał Alfred Dunhill Links Championship na słynnych polach St Andrews w Szkocji, a potem dołożył trzecie miejsce w turnieju w Indiach. Oprócz równowartości 4 milionów złotych z premii zebrał tyle punktów rankingowych, że wrócił do ścisłej czołówki DP World Tour.
Pieniądze i odzyskane marzenia
Dwa turnieje kończące sezon to święto najlepszych i święto zarabiania. W puli nagród obecnego tygodnia i przyszłego jest łącznie 19 milionów dolarów: 9 milionów teraz w Abu Zabi, 10 milionów za tydzień w Dubaju. Dla porównania, pule w St Andrews i Indiach wynosiły po 4 miliony. Za zwycięstwo w Szkocji Meronk zarobił 800 tysięcy dolarów; w niedzielę zwycięzca zgarnie ponad półtora miliona.
Golf to sport, w którym pula nagród wyznacza rangę sukcesu. Ale dla Polaka, który w LIV zarobił przez ostatnie lata fortunę liczona w kilkunastu milionach dolarów, ważniejsze dziś są odzyskane marzenia. Te nagle znalazły się bliżej, niż mógł przypuszczać: kwalifikacja do Open Championship, najstarszego golfowego turnieju świata, powrót do turniejów wielkoszlemowych, do których Meronk nie miał wstępu od 2024 roku, a po odbyciu karencji za udział w LIV także możliwość gry w PGA Tour.
Największym marzeniem pozostaje jednak występ w reprezentacji Europy na prestiżowy mecz z Ameryką w Ryder Cup. Kiedyś pominięcie go przez kapitana Europy sprawiło, że Meronk zdecydował się przejść do LIV. Wydawało się, że na zawsze wykluczył się z szans na Ryder Cup. Aż zaczęła się ta jesień jak z bajki.
Do polskiego golfa Meronk nie trzeba nikogo przekonywać. Jak zauważa serwis Well, jako pierwszy Polak w historii sięgnął po triumf w turnieju European Tour, a dominację potwierdził kolejnymi czterema zwycięstwami w prestiżowym cyklu DP World Tour. Teraz został też ambasadorem marki Audi, co tylko potwierdza jego pozycję.
W sobotę i niedzielę na polu w Abu Zabi, na którym Polak często ćwiczy, rozstrgną się decydujące rundy. Stawka jest wysoka, forma wyśmienita, a piękny sen Adriana Meronka trwa.
Najczęściej zadawane pytania
Jakie miejsce zajmuje Adrian Meronk w turnieju w Abu Zabi?
Po dwóch rundach Abu Dhabi Aldar Championship Meronk jest w grupie wiceliderów, jednym uderzeniem za czołową trójką, w której znajdują się Jon Rahm, Tyrell Hatton i Francesco Laporta.
Ile wynosi pula nagród w finałach sezonu DP World Tour?
Turniej w Abu Zabi ma pulę 9 milionów dolarów, a finał w Dubaju 10 milionów, co łącznie daje 19 milionów dolarów, czyli równowartość około 75 milionów złotych.
Dlaczego Adrian Meronk rozstał się z LIV Golf?
Meronk zerwał z organizacją LIV Golf, która upadła w listopadzie 2026 roku, i sądzi się z nią o zaległe ponad 4,5 miliona dolarów. Rozstanie wywołało u niego kryzys formy, przełamany dopiero w październiku zwycięstwem w St Andrews.
