Remis w hicie Serie A. Zieliński w ogniu walki na Stadio Olimpico
AS Roma i Inter Mediolan podzieliły się punktami w hitowym meczu Serie A. Na Stadio Olimpico padł wynik 2:2, a Piotr Zieliński rozegrał pełne spotkanie w barwach mistrzów Włoch. Lider tabeli nie zdołał utrzymać dwubramkowej przewagi, a Nerazzurri pokazali charakter w drugiej połowie.
Przed przerwą reprezentacyjną włoska ekstraklasa zaserwowała kibicom prawdziwy rarytas. Liderujący w tabeli rzymianie podejmowali na własnym stadionie aktualnego mistrza kraju. Obie drużyny, które w tym sezonie występują w Lidze Mistrzów, wygrały wcześniej wszystkie cztery ligowe spotkania i nie zamierzały rezygnować z perfekcyjnego bilansu.
Eksperymentalny skład Interu z Zielińskim w roli głównej
Piotr Zieliński wybiegł na boisko od pierwszej minuty. Trener Christian Chivu zdecydował się na eksperymentalne zestawienie środka pomocy. Obok Polaka zagrali Curtis Jones oraz Nicolo Barella. Na ławce rezerwowych zasiedli między innymi Henrich Mchitarjan i Petar Sucić, a poza kadrą meczową znalazł się Hakan Calhanoglu.
Rozpędzona Roma postanowiła szybko wykorzystać wsparcie kibiców i problemy przeciwnika. Już w 6. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Manu Kone pokonał Josepa Martineza po składnej akcji zapoczątkowanej przez Nahuela Molinę.
Dublet Kone i odpowiedź Lautaro Martineza
Paulo Dybala i jego koledzy nie pozwalali rywalom na swobodne rozgrywanie piłki. W jednej z akcji Piotr Zieliński próbował przedrzeć się podaniem prostopadłym, ale futbolówka nie dotarła do Lautaro Martineza ani Marcusa Thurama. W 26. minucie zanosiło się na wyrównanie, jednak Yann Aurel Bisseck trafił wprost w Milego Svilara po podaniu Argentyńczyka.
Mediolańczycy stopniowo przejmowali inicjatywę. W 33. minucie Alessandro Bastoni po dograniu Curtisa Jonesa trafił w boczną siatkę. Skutecznością ponownie wykazali się jednak gospodarze. W 37. minucie Manu Kone skompletował dublet, podwyższając prowadzenie Romy na 2:0. Francuz miał przed sobą praktycznie pustą bramkę po podaniu Gianluki Manciniego. Sędziowie długo analizowali sytuację na VAR-ze, ale ostatecznie uznali gola.
Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. Inter przegrywał i tylko momentami potrafił zdominować lidera. Piotr Zieliński i jego koledzy mieli zatem o czym myśleć podczas przerwy.
Pościg mistrzów Włoch
Ledwo rozpoczęła się druga odsłona, a mecz nabrał rumieńców. W 46. minucie Lautaro Martinez po dośrodkowaniu i wysokim wyskoku pokonał Milego Svilara, zmniejszając straty do jednej bramki. Trenerzy zaczęli mieszać w składach, przez co tempo w końcówce było szarpane.
Roma mogła odzyskać dwubramkowe prowadzenie, ale Donyell Malen nie zdołał pokonać Josepa Martineza. Niewykorzystane sytuacje potrafią się mścić i tak też się stało. W 79. minucie Lautaro Martinez odpowiedział dubletem na dwa gole Manu Kone. Argentyńczyk uderzeniem z powietrza po dograniu Yanna Aurela Bissecka dokończył efektowny pościg Nerazzurrich.
Mecz zakończył się wynikiem 2:2. To sprawiedliwy rezultat w starciu dwóch najlepszych drużyn tego sezonu Serie A.
AS Roma - Inter Mediolan 2:2 (2:0)
Bramki: 1:0 - Manu Kone 6', 2:0 - Manu Kone 37', 2:1 - Lautaro Martinez 46', 2:2 - Lautaro Martinez 79'.
Składy:
Roma: Mile Svilar - Gianluca Mancini (60' Evan Ndicka), Leonardo Balerdi (66' Daniele Ghilardi), Mario Hermoso (81' K. Koulierakis) - Nahuel Molina (60' Devyne Rensch), Bryan Cristante, Manu Kone (60' Niccolo Pisilli), Wesley Franca - Paulo Dybala, Matias Soule - Donyell Malen.
Inter: Josep Martinez - Yann Aurel Bisseck, Manuel Akanji, Alessandro Bastoni (63' Luis Henrique) - Andy Diouf, Nicolo Barella, Piotr Zieliński, Curtis Jones (54' Petar Sucić), Federico Dimarco (54' Carlos Augusto) - Marcus Thuram (90' Ange-Yoan Bonny), Lautaro Martinez (90' Francesco Pio Esposito).
Żółte kartki: Ndicka, Koulierakis, Ghilardi (Roma) oraz Barella, Akanji, Bastoni (Inter).
Foto: sportowefakty.wp.pl